Założyciel Zgromadzenia Marianów

O. Stanisław Papczyński (1631-1701)


          Jan Papczyński urodził się 18 maja 1631 r. w Podegrodziu koło Starego Sącza, w rodzinie rzemieślniczo-chłopskiej. O. Leporini, pierwszy jego biograf pisze, że Janek "od najwcześniejszych lat zdradzał niezwykłe znamiona przyszłej świętości [...]. Bogurodzicę Dziewicę czcił jak Matkę, polecając się codziennie Jej opiece i darząc synowską ufnością. Od Niej też wiele łask otrzymał" (M. Leporini, Vita Fundatoris, 3).
          Po ukończeniu szkoły parafialnej Janek Papczyński musiał szukać możliwości dalszych studiów poza Podegrodziem. W r. 1647 w kolegium pijarów w Podolińcu na Spiszu ukończył pierwszy etap szkoły średniej. Wtedy to w jego duszy zasiane zostało ziarno powołania do Księży Pijarów, synów duchowych świętego Józefa Kalasantego. Pijarzy to zakon poświęcający się nauczaniu - przede wszystkim ubogiej młodzieży. I temu powołaniu pozostał wierny, chociaż dla kontynuowania studiów musiał przenieść się do kolegiów jezuickich - najpierw we Lwowie, a następnie w Rawie Mazowieckiej. Tu ukończył ostatni etap szkoły średniej, retorykę, a w r. 1654 - dwuletni kurs filozofii.

          Po ukończeniu szkół Papczyński powrócił do rodzinnego Podegrodzia. Tu stanowczo musiał oprzeć się rodzinie, swatającej go z posażną panną. Po krótkim odpoczynku udał się do Podolińca, do pijarów - tym razem jako kandydat do ich zakonu. Przy wstąpieniu do nowicjatu otrzymał imię zakonne "Stanisław od Jezusa Maryi" - imię, przy którym pozostał do końca życia.
          Ukończywszy pierwszy rok nowicjatu w Podolińcu, Papczyński udał się do Warszawy, gdzie zaczął uczęszczać na studia teologiczne. Był to czas "potopu" szwedzkiego. Pewnego dnia nowicjusz Stanisław natknął się na ulicy na żołnierza szwedzkiego. Gdy ten na widok młodzieńca w habicie zakonnym dobył miecza, Papczyński, pragnąc przelać krew za swą wiarę, padł na kolana i nastawił kark do ścięcia. O dziwo, trzy razy z całą siłą uderzony mieczem, zrządzeniem Opatrzności Bożej, nie odniósł żadnej rany. Owszem, ból mu to sprawiło szalony; minął on jednak po półtorej godziny, a wraz z nim minęła... i cała nadzieja na męczeńską śmierć.
          W lipcu 1656 r. złożył śluby zakonne, a w r. 1661 został wyświęcony na kapłana. Po święceniach nauczał retoryki w kolegium pijarskim w Podolińcu, potem w Rzeszowie, a od r. 1663 w Warszawie. Opierał się na opracowanym przez siebie podręczniku, dedykowanym "Przedwiecznego Słowa Rodzicielce, Pobożnie Wymownej Dziewicy Maryi Bez Żadnej Zmazy Poczętej".

W stolicy o. Papczyński rychło stał się popularnym kaznodzieją, cenionym kierownikiem duchowym i spowiednikiem. Brał też żywy udział w życiu wewnętrznym swego zgromadzenia. Jego troskę o należyte wypełnianie prawa zakonnego poparło szereg członków prowincji. Nie widząc możliwości wywalczenia ścisłej obserwancji zakonnej w duchu Założyciela, postanowił odzyskać przynajmniej jedność i pokój w prowincji, i dlatego zdecydował się na opuszczenie Zgromadzenia. Zwolnienie ze ślubów i przyrzeczenia wytrwania w Zakonie Pijarów otrzymał od Stolicy Świętej w grudniu 1670 r.
          W ciągu roku oczekiwania na to zwolnienie o. Stanisław jasno zrozumiał, że Pan Bóg powołuje go do założenia nowego zakonu ku czci Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Toteż Panu Bogu uroczyście przyrzekł dokonać tego w dniu, w którym otrzymał zwolnienie ze Zgromadzenia Pijarów. Wkrótce potem opracował "Regułę Życia" dla przyszłego zgromadzenia, któremu jako cel zasadniczy postawił szerzenie kultu Maryi Niepokalanej.

          Kolebką nowej wspólnoty zakonnej stała się pustelnia w Puszczy Korabiewskiej koło Skierniewic (nazwana później Puszczą Mariańską). O. Papczyński został tam mianowany przełożonym przez władze kościelne 24 października 1673 r. Dzień ten przyjmuje się jako datę założenia Zgromadzenia Księży Marianów. Był to pierwszy (z istniejących dziś w Kościele zakonów) zakon męski pod tytułem Niepokalanego Poczęcia. Był to też pierwszy zakon męski założony w Polsce.
          Instytut o. Papczyńskiego wyróżniał się w Kościele również tym, że był pierwszym zakonem, którego jednym z celów było udzielanie pomocy duszom w czyśćcu cierpiącym. Marianie wspomagali zwłaszcza dusze poległych na wojnach i od zarazy; a jedno i drugie było częstym zjawiskiem w Polsce, szczególnie od połowy XVII wieku. Świadom wielkich cierpień dusz czyśćcowych, o. Stanisław na wszelki możliwy i dostępny sobie i swym zakonnikom sposób spieszył im z ulgą i pomocą.

          Pod względem prawnym marianom został narzucony stan pustelników, co z początku znacznie ograniczało i utrudniało im podjęcie apostolstwa na zewnątrz, do którego o. Papczyński ze swym instytutem czuł się również powołany. Tym się tłumaczy fakt, że dopiero pod koniec XVII wieku marianie bardziej wydatnie zaczęli spieszyć z pomocą proboszczom w pracach duszpasterskich po parafiach, zwłaszcza wśród wielce zaniedbanej wówczas pod każdym względem ludności wiejskiej.
          Wypełniając wiernie złożone śluby i przepisy zakonne, o. Papczyński dał się wkrótce poznać jako wzór cnót zakonnych i gorliwości apostolskiej. Wzrastając w łasce i miłości Bożej poprzez życie ustawicznej modlitwy i umartwień, spieszył z pomocą nie tylko duchową, ale i materialną bliźnim na każde zawołanie, okazywał miłosierdzie w nieustannej ofierze własnych sił i zdolności, nierzadko, jak to przekazała tradycja, w sposób świadczący o cudownej interwencji Nieba. Nic więc dziwnego, że żył i umarł w opinii świętości.

z pogadanki Godziny Różańcowej