Założyciel misjonarzy oblatów MB

Św. Eugeniusz de Mazenod (1782-1861)


Św. biskup Karol Józef Eugeniusz de Mazenod (1782-1861)        Święty urodził się w 1782 r. w starej rodzinie arystokratycznej w Aix-en-Provence, w południowej Francji, w świecie, który bardzo szybko miał ulec radykalnej przemianie. Dzięki swojej rodzinie zdawał się mieć zapewniony dobrobyt i pozycję życiową. Jednak wstrząs rewolucji francuskiej na zawsze odwrócił tę kartę.

Lata pobytu we Włoszech

        Po wybuchu rewolucji (1789) wraz z rodziną udał się na wygnanie do Włoch. Dla utrzymania rodziny ojciec, który niegdyś był prezesem izby skarbowej w Aix, próbował stać się drobnym przedsiębiorcą. Jednak z upływem lat coraz bardziej groziło mu widmo bankructwa. Eugeniusz uczył się przez pewien czas w szlacheckim kolegium w Turynie, ale nagła przeprowadzka do Wenecji przerwała jego szkolną karierę. Wychowaniem młodego francuskiego emigranta zajął się sympatyczny kapłan, don Bartolo Zinelli. Zaszczepił Eugeniuszowi podstawowe wartości, a zwłaszcza ideę Boga i pobożność, które będą mu towarzyszyły, wśród wzlotów i upadków, przez całe życie. Wędrówka do Neapolu, podjęta z przyczyn finansowych, doprowadziła go do stanu ociężałości i znużenia. Potem przyszła kolej na Palermo, gdzie dzięki życzliwości książąt Canizzaro Eugeniusz po raz pierwszy "zasmakował" szlacheckiego stylu życia. Przypisał sobie tytuł księcia de Mazenod i przyswoił wszystkie dworskie maniery. Marzyła mu się świetlana przyszłość.

Powrót do Francji

        Po jedenastoletniej tułaczce, z chwilą gdy Napoleon podpisał konkordat z Kościołem, dwudziestoletni Eugeniusz powrócił do Francji. Szybko rozwiały się jego marzenia i iluzje. Był po prostu "zwykłym" obywatelem de Mazenod. Francja była już innym światem. Rodzice żyli w separacji. Matka zabiegała o odzyskanie straconego mienia i zamierzała ożenić syna z najbogatszą z możliwych dam. On tymczasem popadł w depresję, nie widząc dla siebie przyszłości. Jednak jego naturalna cecha troski o bliźnich, a także zaszczepiona mu w Wenecji wiara, zaczęły podnosić go na duchu. Przejęła go dramatyczna sytuacja Kościoła - wyśmiewanego, atakowanego i pustoszonego przez rewolucję. Przeżywał chwile głębokiego nawrócenia i postanowił wstąpić do seminarium św. Suplicjusza w Paryżu, mimo protestów matki. Mając 26 lat napisał do niej, że "Pan oczekuje ode mnie, bym oddał się na Jego służbę w celu ożywienia wiary, która wygasa wśród ubogich". W 1811 r. przyjął święcenia kapłańskie w Amiens.

Przedsięwzięcia apostolskie

        Po powrocie do swojego rodzinnego miasta nie podjął zwyczajnej posługi duszpasterskiej w parafii. Swą troską otoczył przede wszystkim więźniów, młodzież, służące i mieszkańców wsi. Mimo nieustannej opozycji ze strony miejscowego duchowieństwa nie ustawał w drodze. Bardzo szybko znalazł gorliwych kapłanów, gotowych porzucić przestarzałe struktury. Wraz z nimi głosił Ewangelię po prowansalsku, w języku prostego ludu, a nie w uczonej francuszczyźnie. Wędrował z wioski do wioski, nauczając lud i długie godziny spędzając w konfesjonale. W chwilach wolnych od posługi misjonarze prowadzili we wspólnocie intensywne życie modlitwy i pogłębiali wiedzę. Nazwali się misjonarzami Prowansji. Dla zapewnienia ciągłości posługi Eugeniusz zwrócił się do papieża z prośbą o oficjalne zatwierdzenie swej wspólnoty. Dnia 17 lutego 1826 r. Leon XII zatwierdził nowe zgromadzenie pod nazwą oblatów Maryi Niepokalanej, a Eugeniusz został wybrany przełożonym generalnym. Tę funkcję pełnił przez 35 lat, aż do swojej śmierci. Wobec powiększającego się zakresu zadań apostolskich - przepowiadanie, praca z młodzieżą, prowadzenie seminariów, parafii i sanktuariów, posługa spowiedzi - Eugeniusz podkreślał potrzebę gruntownej formacji duchowej i braterstwa. Naczelną pobudką jego działania była "chwała Boża, dobro Kościoła i uświęcenie dusz".

Biskup Marsylii

        Diecezja marsylska została zniesiona na mocy konkordatu z 1802 r. Po jej przywróceniu biskupem Marsylii został wuj Eugeniusza, Charles Fortunat de Mazenod, który powierzył Eugeniuszowi obowiązki wikariusza generalnego i na jego barki złożył najtrudniejsze prace nad odbudową diecezji. W 1832 r. Eugeniusz został biskupem pomocniczym. Jego święcenia odbyły się w Rzymie, gdyż rząd francuski uzurpował sobie prawo do sankcjonowania tego rodzaju nominacji. Wznieciło to "burzę dyplomatyczną", a Eugeniusz znalazł się w tyglu oskarżeń. Dotkliwie odczuwał ten okres, tym bardziej, że na złożoność sytuacji miały także wpływ pogłębiające się cierpienia jego rodziny zakonnej. Pięć lat później, po odejściu wuja na emeryturę, Eugeniusz został powołany na stolicę biskupią w Marsylii.
        Pośród tej misyjnej aktywności Eugeniusz był jednocześnie wyróżniającym się pasterzem Kościoła marsylskiego. Starał się o zapewnienie swoim kapłanom właściwego przygotowania. Wybudował katedrę i wspaniałe seminarium Notre-Dame de la Garde, górujące nad miastem. Wymienia się go jako drugiego założyciela diecezji Marsylii. Otworzył 23 nowe parafie i liczne dzieła miłosierdzia. Z dalekowzrocznością przyjął do swojej diecezji 9 kongregacji zakonnych męskich i 24 kongregacje żeńskie. W 1857 r. wydał nowy katechizm i zorganizował nauczanie religijne dla dorosłych. Otworzył seminarium diecezjalne pod kierunkiem oblatów, które w latach 1853-1870 wydało 400 kapłanów. Był wspaniałomyślnym dzieckiem Bożym i synem Kościoła. Na łożu śmierci pozostawił oblatom testament: "Wśród was miłość, miłość, miłość, a ponadto gorliwość o zbawienie dusz". Zmarł w 1861 r. w wieku 79 lat, jako najstarszy wówczas biskup Francji.

Serce wielkie jak świat

       Gorliwość o królestwo Boże i umiłowanie Kościoła kazały oblatom iść aż po najdalsze zakątki ziemi. Najpierw dotarli do Szwajcarii, Anglii i Irlandii, a potem do Kanady, Stanów Zjednoczonych, Cejlonu (Sri Lanka), Południowej Afryki i Bustolandy (Lesoto). Jako misjonarze gorliwie głosili słowo Boże, udzielali chrztu św. i pochylali się nad chorymi. Dziś są obecni w kilkudziesięciu krajach świata.
        W kanonizacji biskupa Eugeniusza de Mazenod (3 grudnia 1995 r.) uczestniczyło 13 tys. pielgrzymów przybyłych z 68 krajów świata, m.in. ok. 800 przedstawicieli misjonarzy oblatów, reprezentujących przeszło 5 tys. naśladowców św. Eugeniusza. Oblaci założyli ok. 50 instytutów, "odgałęzień" z głównego pnia zakonu.

Piotr Anzulewicz