6 października 2002 r. Jan Paweł II dokonał kanonizacji bł. Josemarii Escrivy de Balaguera. Święty był założycielem "Opus Dei", prekursorem Soboru Watykańskiego II w aspekcie apostolstwa świeckich, a także niestrudzonym orędownikiem uświęcania codziennego życia.
Założone przez niego (w październiku 1928 r. w Madrycie) "Opus Dei" miało pomagać chrześcijanom zdobywać świętość poprzez spełnianie swoich codziennych obowiązków zawodowych, rodzinnych i społecznych.

Założyciel "Opus Dei"

Josemaria Escriva de Balaguer (1902-1975)


Josemaria i Guadelupe

Założyciel "Opus Dei" był wielkim czcicielem Niepokalanej, który całe swe życie zawierzył Matce Bożej. W "Drodze", zapiskach i wskazaniach duchowych, zanotował słowa streszczające niejako jego duchowość: "Do Chrystusa zawsze najłatwiej zbliżyć się i 'wrócić' dzięki Maryi".

Niezbadane są drogi Opatrzności Bożej. Prałat Escriva w chwili śmierci wpatrywał się w obraz Matki Bożej z Guadelupe. Tym bardziej porusza więc fakt, że na tym samym konsystorzu, na którym podano datę jego kanonizacji, ogłoszono też kanonizację bł. Juana Diego, żyjącego w XVI wieku indiańskiego neofity, któremu jako pierwszemu objawiła się Najświętsza Maryja Panna w Guadelupe.

Sanktuarium Escrivy

Josemaria urodził się 9 stycznia 1902 r. w Barbastro (Huesca, Hiszpania) w religijnej rodzinie o szlacheckich korzeniach. Małżonkowie Escriva dali swoim dzieciom głębokie wychowanie chrześcijańskie. Kiedy Josemaria miał dwa lata, bardzo ciężko się rozchorował. Zdaniem lekarzy nie miał szans na przeżycie. Jego matka obiecała Matce Bożej, że jeśli uratuje chłopca, pójdzie z nim w pielgrzymce do sanktuarium w Torreciudad. Znajdowało się ono w Pirenejach, niedaleko granicy z Francją. Po tym ślubie mały Josemaria w niewytłumaczalny po ludzku sposób wyzdrowiał. Wiele razy słyszał potem od swojej matki: "Maryja przeznaczyła cię do czegoś wielkiego, bo wtedy bardziej byłeś umarły niż żywy". Obecnie w miejscu, gdzie znajdowała się mała kapliczka, do której matka zabrała chłopca po jego cudownym wyzdrowieniu, stoi olbrzymie sanktuarium, wzniesione z inicjatywy jej syna. W planach budowy sanktuarium architekt zaprojektował osiem konfesjonałów. Święty zarządził inaczej. Ostatecznie powstało ich sześćdziesiąt. Dziś i sześćdziesiąt konfesjonałów nie zawsze wystarcza. "Nie jesteś pewien, czy potrzebne ci jest nawrócenie? - pytał. - Popatrz: Bóg wymaga od ciebie coraz więcej, a ty dajesz Mu z dnia na dzień coraz mniej".

Droga do Dzieła Bożego

Mając kilkanaście lat, Josemaria po raz pierwszy odczuł swoje powołanie: po zobaczeniu na śniegu śladu bosych stóp zakonnika przeczuwa, że Bóg czegoś od niego oczekuje, jakkolwiek nie wie dokładnie, o co chodzi. Sądzi, że łatwo to rozpozna, gdy zostanie kapłanem, do czego zaczyna się przygotowywać w Logrono, a następnie w seminarium w Saragossie.

Dawanie "coraz więcej" to istota misji, której ks. Escriva poświęcił swoje życie. W 1927 r., za pozwoleniem biskupa, przenosi się do Madrytu, by zdobyć doktorat z prawa. Tutaj 2 października 1928 r., podczas rekolekcji odkrywa, czego Bóg od niego oczekuje, i zakłada "Opus Dei". Zabrał się do pracy z jedyną pomocą, na jaką mógł liczyć - z pomocą Bożą, orędownictwem Maryi, Aniołów i Świętych. Od tej chwili zaczyna pracować nad tym dziełem, a jednocześnie kontynuuje posługę kapłańską, zwłaszcza wśród ubogich i chorych. Ponadto studiuje na uniwersytecie w Madrycie i udziela lekcji, by utrzymać najbliższych z rodziny.

Realizacja apostolskiego powołania

W chwili wybuchu wojny domowej przebywa w Madrycie, gdzie prześladowania religijne zmuszają go do przenoszenia się do różnych miejsc. Wykonuje swoją posługę potajemnie. Po zakończeniu wojny domowej w 1939 r. prowadzi rekolekcje dla świeckich, kapłanów i zakonników. W 1946 r. przybywa do Rzymu. Uzyskuje doktorat z teologii, zostaje mianowany konsultorem kongregacji watykańskich, honorowym członkiem Papieskiej Akademii Teologicznej i prałatem honorowym Jego Świątobliwości. Spotyka się z setkami osób, prowadzi ożywioną działalność duszpasterską, krzewi "Opus Dei". Zachowały się liczne filmy dokumentujące życie ks. Escrivy w latach siedemdziesiątych. Możemy na nich zobaczyć człowieka ciepłego, serdecznego, niestrudzonego świadka i głosiciela orędzia Chrystusowego, wielkiego nauczyciela cnót chrześcijańskich i czciciela Niepokalanej.

Umiera w opinii świętości w Rzymie 26 czerwca 1975 r. Bardzo szybko po jego śmierci rozpoczyna się proces beatyfikacyjny. Na ołtarze zostaje wyniesiony przez Jana Pawła II 17 maja 1992 r. w Rzymie w obecności 300 tys. wiernych. Po beatyfikacji - kard. Angelo Sodano, sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej, wypowiedział znamienne zdanie: "Beatyfikacja Czcigodnego Escrivy jest cudowną okazją, którą ofiaruje nam Bóg, abyśmy ponownie potwierdzili nasze hojne oddanie apostolskiemu powołaniu i dawaniu świadectwa".

Jan Maria Jackowski