Padwa, miasto położone niedaleko Wenecji we Włoszech, dała Kościołowi kilkunastu świętych i błogosławionych. Ale największą dumą miasta jest "il Santo" czyli po prostu "Święty". A tym świętym jest Antoni, dla odróżnienia od innych świętych i błogosławionych o tym imieniu nazywany "Padewskim".

Piewca i patron miłosierdzia

Św. Antoni (1195-1231)


          Święty Antoni Padewski jest jednym z najpopularniejszych świętych Kościoła katolickiego. Jego wstawiennictwu polecają się nie tylko Padewczycy, nie tylko Włosi, ale także Polacy. Bo też i Polacy związani są z Padwą i ze świętym Antonim. Nie ma też chyba w Polsce kościoła bez jego ołtarza czy choćby figury - podobnie w polonijnych świątyniach w Stanach Zjednoczonych czy Kanadzie. Jedyną w świecie jest kaplica świętego Antoniego, wykuta w soli w Wieliczce. Z dniem świętego Antoniego są związane w Polsce także różne przysłowia, jak na przykład: "Na święty Antoni pierwsza jagódka zapłoni".
          Może najlepiej scharakteryzował specyfikę kultu świętego Antoniego wśród polskiego ludu poeta Jan Lechoń:

Antoni z DzieciątkiemTy masz wysoko oczy,
Tam gdzie śpiewa skowronek.
Więc widzisz, gdzie się toczy
Zagubiony pierścionek.

A że masz w ręku maleńkiego Chrystusa,
Dojrzysz, kto kona w lęku
I skąd czyha pokusa.
Twój brunatny samodział
Widzę. Idziesz po niebie.

Popatrz, gdziem się zapodział,
Bo zgubiłem sam siebie.
Niech się święci chwała Twoja,
Niech się znajdzie zguba moja. Amen.

          Nawiązując do słów Ewangelii "Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny" (Łk 6,36) święty Antoni stwierdza, że miłosiernym jest ten człowiek, który współczuje cudzej nędzy. To współczucie, współodczuwanie prowadzi do tego, że jego serce upodabnia się do serca biedaka. Święty zauważa jednak, że zmiłowanie Boga jest odmienne, większe - jest czynem miłosierdzia, który jest piękny, szeroki i drogocenny. Miłosierdzie Boże jest piękne, gdyż odpuszcza grzechy i wlewa łaskę, co jest dla duszy jak deszcz odświeżający dla roli; jest szerokie, ponieważ z czasem łaska miłosierdzia rozszerza się na dobre uczynki człowieka; jest drogocenne, bo daje człowiekowi największy skarb - szczęście wieczne.
          Antoni nie kończy jednak na tym, ale wzywa: "Jak trojakie jest miłosierdzie Ojca niebieskiego wobec ciebie, tak trojakie winno być miłosierdzie twoje wobec bliźniego". I wylicza trzy rodzaje czynów miłosierdzia względem bliźniego: "Zgrzeszy przeciw tobie - przebacz mu", a przebacz i sercem, i ustami, zapomnij. "Zbłądzi z drogi prawdy - poucz go", a gdy go nawrócisz z błędnej drogi, przywrócisz go do życia łaski. "Pragnie i potrzebuje - pokrzep go i pomóż mu".

Wszechogarniające miłosierdzie

          O miłosierdziu Boga mówi święty Antoni szczególnie w odniesieniu do nawrócenia i pokuty. Tylko bowiem dzięki Bożemu miłosierdziu grzesznik się nawraca. To nawracające miłosierdzie Boga jest tak głębokie, że wybiega poza granice naszego zrozumienia. W dziele stworzenia bowiem Bóg wszystko urządził według praw "miary, liczby i wagi" (por. Mdr 11,20). Nie dotyczy to jednak miłosierdzia, bo nie chciał On zamykać go w granicach tych praw. Miłosierdzie Boga przekracza, otacza i obejmuje wszystko. Cała ziemia jest go pełna. My sami istniejemy tylko dzięki miłosierdziu Bożemu. Bóg mimo naszych grzechów podtrzymuje nas w istnieniu, bo Jego miłosierdzie czeka na nasze nawrócenie. To czekające miłosierdzie jest wezwaniem do pokuty, którego nie wolno nadużyć przez pychę, i powodem do wdzięczności, którego nie wolno zaniedbać przez niewdzięczność.

Miłosierdzie oczyszcza, napełnia łaską i ubogaca

          Komentując przypowieść o nielitościwym słudze- dłużniku (zob. Mt 18,23-35) święty Antoni wskazuje na trzy skutki, które sprawia w człowieku miłosierdzie doznane od Boga. Najpierw oczyszcza ono z wad, doprowadzając serce człowieka do skruchy; następnie wyposaża w dary łaski uświęcającej, napełniając serce człowieka miłością, czyniąc je sercem żywym, czułym, nie kamiennym; w końcu - gromadzi skarb szczęścia wiecznego, wlewając w to ludzkie serce nadzieję dóbr niebiańskich.
          Niegodziwy, nielitościwy czy - chyba trzeba powiedzieć wprost: niemiłosierny sługa zapomniał o miłosierdziu Boga i nie zmiłował się nad swym współsługą. Istnieje ogromna różnica między długiem dziesięciu tysięcy talentów, a długiem stu denarów. Święty Antoni stwierdza, że taka różnica istnieje także między grzechem przeciw Bogu a grzechem bliźniego przeciw nam. Dlatego pyta: "Jeśli więc Bóg, Pan wszystkiego stworzenia, odpuścił ci tak wiele, to dlaczego ty nie odpuszczasz swemu bliźniemu maleńkiej troszeczki?" I na koniec stwierdza: "Kto zapomina wyświadczonego sobie miłosierdzia, nad nikim się nie ulituje".

Miłosierdzie wobec bliźnich - miłosierdziem wobec Chrystusa

          Święty Antoni zestawia także błogosławieństwo Chrystusa: "Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią" z wołaniem Jezusa na krzyżu: "Pragnę!" Oprawcy nie wysłuchali tego wołania, byli niemiłosierni. Zamiast zimnej wody podali Chrystusowi pragnącemu na krzyżu ocet zmieszany z żółcią. To samo - stwierdza święty Antoni - czynią fałszywi chrześcijanie, gorsi od oprawców, którzy ukrzyżowali Pana, gdy nie mają miłosierdzia dla bliźnich. A miłosierdzie to powinno się wyrażać, według Antoniego Padewskiego, przede wszystkim w jałmużnie.
          Jałmużna jest jak woda. Woda gasi ogień - jałmużna grzechy. Jałmużna jest jak worek pielgrzymi na chleb, bo "co się do niego teraz włoży, potem w życiu przyszłym się znajdzie". Jałmużna jest jak powieka, gdyż powieka zachowuje oko, a jałmużna zachowuje łaskę, która jest źrenicą duszy. Jak powieka ciągle się zamyka, by zachować oko, tak ciągle trzeba dawać jałmużnę, by zachować łaskę. I nie chodzi tu tylko o jałmużnę materialną, ale także duchową. Aktem jałmużny duchowej jest na przykład przebaczenie i darowanie doznanej krzywdy.

          Święty Antoni woła: "Kto zamknie swe serce przed bratem ubogim, grzeszy śmiertelnie, ponieważ nie ma w nim miłości Boga; jeśli by bowiem w nim była, to oczywiście chętnie by dał ubogiemu bratu. Biada więc tym, którzy mają pełne spiżarnie wina i zboża, oraz po dwie lub trzy zmiany ubrań, a ubodzy Chrystusa z pustym żołądkiem, nagim ciałem, wołają u ich drzwi; którym, jeśli coś dadzą, to bardzo mało, i to z najgorszego, a nie z najlepszego. Przyjdzie, przyjdzie godzina, kiedy i oni wołać będą, stojąc na zewnątrz u drzwi: Panie, Panie, otwórz nam. I usłyszą, bo usłyszeć nie chcieli: Zaprawdę, zaprawdę mówię wam, że was nie znam. [...] Kto zatyka uszy, by nie słyszeć głosu biedaka, sam będzie wołał, a nie zostanie wysłuchany". Wołanie ubogich o jałmużnę jest bowiem wołaniem samego Jezusa Chrystusa. To On właśnie stoi w swoich ubogich u drzwi i puka, czekając na nasze miłosierdzie.
          Uczmy się więc miłosierdzia od świętego Antoniego, do którego teraz zwracamy się z modlitwą:

          Święty Antoni Padewski, chwalebny Cudotwórco, Ojcze ubogich, patronie i nauczycielu miłosierdzia, który poświęciłeś się ludziom biednym i nieszczęśliwym, a także i nasze prośby raczyłeś zanieść przed oblicze miłosiernego Boga. Przyjmij jako wyraz naszej wdzięczności tę pokorną modlitwę, niech będzie miła Bogu i razem z naszymi darami posłuży w głoszeniu Bożego miłosierdzia. Wspieraj nas wszystkich, święty Antoni, swym potężnym wstawiennictwem w naszych potrzebach duchowych i doczesnych przez całe życie, a szczególnie w ostatnich latach naszego życia i w chwili śmierci. Amen.

z pogadanki Godziny Różańcowej