Współpatronki Europy

(św. Brygida, św. Katarzyna, św. Teresa)


W  dniu 1 października 1999 r. Jan Paweł II ogłosił św. Brygidę Szwedzką, św. Katarzynę ze Sieny i św. Teresę Benedyktę od Krzyża (Edytę Stein) nowymi współpatronkami Europy. Do grona trzech patronów kontynentu europejskiego: św. Benedykta, św. Cyryla i św. Metodego, Papież włączył trzy niewiasty, podkreślając tym samym rolę kobiet, jaką spełniły i spełniają w życiu Kościoła i świata. Nowe patronki wprowadzają nas zatem w trzecie tysiąclecie chrześcijaństwa, ukazując wzór świętości odkryty przez wiarę w Chrystusa i zanurzony w życiu Kościoła.
          Papieski wybór trzech świętych kobiet nie dokonał się przypadkowo, ponieważ każda z nich reprezentuje odmienny stan życia. Wśród nich nie brakuje żony i matki rodziny, którą uosabia św. Brygida Szwedzka, świecką tercjarkę reprezentuje św. Katarzyna Sieneńska, natomiast przedstawicielką świata nauki, której życie przebiegało od ateizmu aż do oddania się całkowicie Bogu w klasztorze karmelitańskim, jest św. Teresa Benedykta od Krzyża. "Nowe patronki, niezwykle bogate w dary nadprzyrodzone i ludzkie, mogą być - zdaniem Papieża - źródłem inspiracji dla chrześcijan i wspólnot kościelnych wszystkich wyznań, jak również dla obywateli i państw Europy, szczerze poszukujących prawdy i wspólnego dobra". Kim zatem były te trzy niezwykłe niewiasty?

          Św. Brygida Szwedzka urodziła się w 1303 r. w pobożnej rodzinie arystokratycznej w Finstad. Po wyjściu za mąż za Ulfa Gudmarssona, marszałka dworu szwedzkiego, była przykładem dobrej żony i matki. Gdy urodziła ostatnią córkę, przyjęła propozycję zarządzania majątkiem króla Magnusa, wspierając od samego początku kościoły i klasztory oraz fundując szpital. Pomagała i służyła ubogim. By uprosić błogosławieństwo dla swojej rodziny, nie wahała się pielgrzymować do grobu św. Jakuba Apostoła w Hiszpanii. Po śmierci męża porzuciła funkcję ochmistrzyni na dworze w Sztokholmie, ale nie pozostała obojętna na sprawy państwa. Nie szczędziła słów krytyki królowi z powodu braków i skandali na dworze: wyrzucała mu marnotrawstwo i nakładanie na lud nadmiernych podatków. Założyła zakon Najświętszego Zbawiciela i ufundowała pierwszy klasztor w Vadstena. Gdy w 1349 r. wyjechała do Rzymu, pełna odwagi i troski o jedność Kościoła zaklinała osobiście i listownie papieży, aby opuścili Awinion i powrócili do stolicy chrześcijaństwa. Namawiała, by porzucili wszelki zbytek i wystawność i zaprzestali działalności politycznej i finansowej. Pielgrzymowała nie tylko po licznych sanktuariach we Włoszech, ale udała się również do Ziemi Świętej. Całe życie duchowe św. Brygidy przepojone było intensywną modlitwą, a jej przeżycia i nadzwyczajne łaski mistyczne świadczyły o świętości i głębokim zjednoczeniu z Bogiem. Zmarła w 1373 r.

W  okresie średniowiecza żyła również druga mistyczka: św. Katarzyna ze Sieny, urodzona w 1347 r. i należąca do świeckiej gałęzi zakonu dominikańskiego. Od dzieciństwa obdarowana była nadzwyczajnymi łaskami mistycznymi. Żyjąc poza murami klasztoru i czerpiąc inspiracje z duchowości św. Dominika, prowadziła życie głębokiej modlitwy, pokuty i miłosierdzia. Do niej przychodzili klerycy po rady wewnętrzne, rozpoznając w niej swoją duchową matkę. Szerząc pokój pomiędzy ludźmi, potrafiła przyciągnąć do siebie nie tylko maluczkich, ale również wielkich tego świata, włącznie z królami, władcami europejskimi, biskupami i papieżami. Przypominała wszystkim, bez względu na sprawowaną przez nich godność, o czystości obyczajów, byciu miłosiernym wobec poddanych i otaczaniu szczególną troską słabych. Od każdego wymagała życia przepojonego duchem Ewangelii. Natchniona duchem prorockim i trzeźwością myśli, przyczyniła się do sprowadzenia papieży z Awinionu do Rzymu. Zmarła w 1380 r. Jej psychologiczna intuicja w odczytywaniu drogi do świętości przetrwała próg czasu, czego potwierdzeniem było ogłoszenie ją przez Piusa XII patronką Włoch oraz nadanie jej przez Pawła VI - jako pierwszej kobiecie - tytułu doktora Kościoła.

          Trzecią patronką Europy jest św. Teresa Benedykta od Krzyża (Edyta Stein): filozof, pedagog, karmelitanka, męczennica. Urodzona w 1891 r. w rodzinie żydowskiej we Wrocławiu, od najmłodszych lat wykazywała wybitne uzdolnienia naukowe. Wszechstronnie wykształcona (germanistyka, historia, psychologia, filozofia, języki obce), została uczennicą i asystentką Edmunda Husserla. Podążając za prawdą, nawróciła się pod wpływem lektury Życie św. Teresy z Avili i przyjęła chrzest w Kościele katolickim. Po dwunastu latach od tego wydarzenia wstąpiła do klasztoru. Przejęta duchowością Karmelu, nie zaprzestała jednak pracy filozoficznej, wydając największe dzieło swojego życia: Byt skończony a Byt wieczny. Zdecydowana wewnętrznie na poniesienie ofiary za swój naród, została podczas wojny aresztowana, wywieziona do Oświęcimia i tam zamordowana w komorze gazowej w 1942 r.

          Co wspólnego łączy te trzy święte kobiety, żyjące w odmiennych epokach i reprezentujące odmienny styl bycia? Odpowiedź jest jasna: były świadkami Chrystusa i miłowały Kościół bez względu na ofiarę, jaką trzeba ponieść! W wewnętrznej postawie każdej z nich widać oryginalny styl świętości. Ich posłannictwo wyrosło na gruncie duchowej potrzeby czasów, w których żyły. Każda odkryła powołanie do świętości osobistej na miarę udzielonej jej łaski oraz zdolności przyjęcia i zrealizowania powierzonej misji. Nie ważny był tutaj czas, miejsce czy okoliczności, ale świadectwo autentycznego życia chrześcijańskiego. Wszystkie trzy bez trudu odczytały, że Chrystus wymaga od nich radosnego i mężnego zaangażowania się w sprawy Kościoła, które w miarę spełniania stały się ich bezinteresowną troską. W ich posłannictwie widać poczucie, aby jak najlepiej wypełnić Boski plan zbawienia. Cechował je charyzmatyczny dar rady. Przeżywając różnorakie burze zewnętrzne, nie traciły nigdy pokoju. Dały się ukrzyżować, by dzieło Boże mogło zmartwychwstać.

          Nowe patronki Europy cechuje wielka różnorodność dróg, jakimi można dojść do Boga i odczytać Jego zamysł. Św. Brygida, żyjąc w świecie, jest doskonałym połączeniem misji osoby świeckiej z misją żony i matki. Św. Katarzyna, choć nie przebywała w murach klasztornych, stanowi wzór życia poświęconego Bogu w cichości swego serca. Św. Teresa Benedykta od Krzyża ukazuje ideał karmelitanki i duchowej przewodniczki dla tych, którzy szukają Boga. Dzięki swym intelektualnym dociekaniom może skutecznie dopomóc współczesnemu człowiekowi w odkryciu wiary. Jako jedna z największych uczonych naszych czasów ukazuje, że wiara nie należy do intymnych przeżyć duszy czy doświadczeń mistycznych, ale jest sprawą uczciwego i szczerego poszukiwania i rozeznania intelektu. Jej zdaniem, prawdziwy rozwój człowieka dokonuje się w doskonałej harmonii intelektu i duchowego porywu serca. Wiara nie oznacza jedynie przyjęcia Chrystusa, ale określony styl życia, uznający we wszystkim wyższość Boga i Jego przykazań.

          Święte patronki świadectwem własnego życia uczą, że można kochać Kościół i być za niego odpowiedzialnym bez względu na wiek, wykształcenie czy stan życia. Według nich, istotą przynależności do Kościoła jest gotowość poddania się Bogu i Jego ręce kształtującej ludzkie wnętrze zgodnie z Boską logiką: im ktoś głębiej zjednoczy się z Bogiem, tym ma większy wpływ na losy Kościoła. Trzeba tylko spełnić podstawowy warunek: słuchać i poddawać się natchnieniom Ducha Świętego, który ukazuje nam, co i w jaki sposób mamy wykonać. Znamienne są listy św. Brygidy Szwedzkiej i św. Katarzyny Sieneńskiej pisane do papieży, by porzucili siedzibę w Awinionie i powrócili do Wiecznego Miasta, do grobu św. Piotra. Troska o Kościół nie była obca także św. Teresie Benedykcie od Krzyża. Gdy w masowym ludobójstwie zaprogramowanym przez reżim hitlerowski widziała "krzyżowanie ludzkiej natury Pana", listownie prosiła papieża o nową encyklikę w obronie Żydów. W swojej postawie, by umierać z narodem i za naród, wyraziła podstawową prawdę o ludzkim braterstwie i tym samym położyła podwaliny pod budowę cywilizacji miłości i solidarności.

          Trzy nowe patronki były również wybitnymi mistyczkami. Umiały wspaniale pogodzić akcję i kontemplację, służbę ludziom i modlitwę, choć wyważenie tych spraw nie jest łatwe. Mistyka i czyn stanowiły u nich egzystencjalną jedność. Z ich dzieł z łatwością można wysnuć wniosek, że fałszywe są wszelkie wschodnie metody wewnętrznego wyciszenia, których dzisiaj tak często poszukuje człowiek. Mistyczki ukazują, że wszelka "technologia" i "metodologia" modlitwy niweluje działanie Ducha Bożego. Nie należy "eksperymentować" na własny rachunek różnych technik orientalnych albo wyznaczać Bogu czas i drogę Jego przyjścia. Mistyka nie akceptuje ustalonych dróg i schematów, nie może być "zaprogramowana", bo do każdego człowieka Bóg przychodzi w inny sposób. Święte potwierdzają, że każdy z nas może partycypować w łaskach mistycznych, jeśli tylko zachowa gotowość serca i pokorne oczekiwanie na przyjście Pana.

          Ojciec Święty, ogłaszając trzy nowe patronki Europy, nie chce zawężać całego kontynentu tylko do jednego narodu. Wybierając wcześniej patronami kontynentu św. Cyryla i św. Metodego, ukazał "drugie płuco Europy", którym należy oddychać i obficie czerpać z duchowego dziedzictwa. Proklamując obecnie św. Brygidę Szwedzką, św. Katarzynę ze Sieny i św. Teresę Benedyktę od Krzyża wskazuje, że w "Europie ducha" nie ma granic i może być ona wspólnym domem dla wszystkich narodów. Patronat świętych kobiet jest ponadczasowy i obejmuje wszystkich ludzi w zasięgu ich promieniowania. One orędują za wszystkimi stanami: matkami i żonami, ojcami i mężami, świeckimi tercjarkami i tercjarzami, osobami konsekrowanymi i duchowieństwem. Zwracają się do rządzących, by pamiętali, że sprawować władzę to znaczy służyć. Niewierzącym i poszukującym prawdy przypominają, że Bóg pozwala się znaleźć tym, którzy Go szukają. Człowiekowi trzeciego tysiąclecia, uwikłanemu w różnorodne ideologie, podpowiadają, że żadna z nich nie przyniesie mu autentycznego szczęścia ani nie udzieli odpowiedzi na najtrudniejsze pytania, które niesie ze sobą życie.
          Nowe patronki są znakiem sprzeciwu wobec panoszącego się zła i jednocześnie znakiem pojednania. Wskazują wszystkim, którzy podążają drogą wskazań ewangelicznych, że trzeba wznieść się ponad przeciętność, by wiernie podążać za Chrystusem. Europa nowego tysiąclecia, w której jeszcze nie ustały czystki etniczne oraz cierpiąca na brak tolerancji i miłości, z nadzieją może patrzeć w przyszłość, bo w wyniesieniu świętych patronek tkwi głębia Boskiej mądrości i mocy, która wszystko może zmienić. Jeśli na przestrzeni dziejów Bóg wzbudził święte kobiety tak dalece oddane Jego sprawie, że mogły wpływać na losy Kościoła i świata, to również każdy z nas może przyczynić się, by lepiej odpowiedzieć na wezwanie Boga, który obdarza miłością i o nią nas prosi.

O. Paweł Warchoł