IV Ofiarowanie Jezusa
Maryja i Józef ofiarowują Jezusa w świątyni

Gdy dziecię miało osiem dni, zostało obrzezane i dano mu imię Jezus, tak jak anioł zlecił Maryi i Józefowi.

A gdy Jezus miał czterdzieści dni, zanieśli go rodzice do Jerozolimy, aby go tam ofiarować Panu. Złożyli przy tym parę gołębi, jako przepisany przez zakon dar ofiarny dla ubogich.

W tym czasie żył w Jerozolimie sprawiedliwy i pobożny starzec, imieniem Symeon. Wyczekiwał on z utęsknieniem Zbawiciela. Objawił mu bowiem Duch Święty, iż nie umrze, dopóki nie ujrzy obiecanego przez proroków Chrystusa. I przyszedł wiedziony Duchem Świętym do kościoła w chwili, kiedy Maryja i Józef wnosili dziecię Jezus. Wziął je tedy na ręce swoje, wielbił Boga i mówił: "Teraz mogę już spokojnie umrzeć, bo oczy moje oglądały Zbawiciela." Do Maryi zaś rzekł Symeon: "Twoje serce przebije miecz."

W Jerozolimie przebywała w tym samym czasie wdowa, imieniem Anna. Liczyła ona 84 lata i służyła Bogu, poszcząc i modląc się przez całe życie swoje. I ona zjawiła się w świątyni tej samej godziny i chwaliła Boga. Tym zaś, którzy oczekiwali Zbawiciela, opowiadała wszystko, co była widziała.

Następna tajemnica

Powrót