DROGA KRZYŻOWA -Mariana
 



ZBAWIENIE PRZYSZŁO PRZEZ KRZYŻ

OGROMNA TO TAJEMNICA

KAŻDE CIERPIENIE MA SENS

PROWADZI DO PEŁNI ŻYCIA.

JEŻELI CHCESZ MNIE NASLADOWAĆ

TO WEŹ SWÓJ KRZYŻ NA KAŻDY DZIEŃ

I CHOĆ ZE MNĄ ZBAWEIAĆ ŚWIAT

NASTĘPNY JUŻ WIEK..

Stoję Chryste przy Twoim krzyżu , a Ty mnie uczysz i mówisz:

" Kto chce iść za Mną, niech weźmie krzyż na ramiona

swoje i niech mnie naśladuje "

Każdy z nas ma swój krzyż, ale przyglądając się Twojemu Krzyżowi, zapominamy o swoim - krzyż staje się nam lżejszy.

Włożymy go na ramiona Twoje, będziesz dźwigał nas krzyż.



STACJA I - NIESPRAWIEDLIWY WYROK



Pozwoliłeś, aby człowiek wydał wyrok na Ciebie. Przyjąłeś wyrok śmierci dobrowolnie, by dać nam życie. Człowiek skazał na śmierć Boga.

Może nie dostrzegł Boga, bo miał przed sobą człowieka.



Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni, bo sąd ludzki jest

Niesprawiedliwy, bo nie wszystko wiem o bliźnim.



Ileż razy w ciągu wieków, ogłoszono niewinnym ludziom wyroki

Śmierci.

Ale, taka jest nienawiść - obłuda - i chciwość. Odebrać życie, by

zatrzeć pamięć o tym, który niesie miłość , dobro i przebaczenie.



Trzeba Go zniszczyć. Zniszczyć, dobro, miłość w drugim

człowieku, by nie był lepszym ode mnie.



STACJA II - CHRYSTUS OBARCZONY KRZYŻEM



Co chcecie abym Mu uczynił?- Ukrzyżuj Go. Ukrzyżować to tyle,

co związać mu ręce do działania. Ukrzyżuj Go, bo nam przeszkadza.

Taka jest ludzka pycha i egoizm. Nakładam krzyż na swego

bliźniego, aby samemu być wolnym. A Ty Chryste bierzesz krzyż.

Bierzesz winy moje na siebie.

Tak nam ciężko wyciągnąć ręce po krzyż, chętnie wkładamy go na

ramiona innych. Krzyż naszych obowiązków, który sami powinniśmy

nieść.

Nie nakładajmy krzyża na ramiona drugich, na Jezusa. Nie

obarczajmy krzyżem drugich. A może ja jestem krzyżem dla innych?



STACJA III - PIERWSZY UPADEK



" Oto Ten przeznaczony jest na upadek i powstanie wielu"



Upadł dla mojej nauki, by mnie podźwignąć, by mnie uwolnić z grzechu.

Bóg nigdy nie upada, jeżeli Chrystus upadł to dał dowód , że był prawdziwym człowiekiem. Bo... tylko człowiek upada

Gdy upadnę Twoja moc mnie podźwignie, bo Ty nie chcesz śmierci grzesznika, lecz żeby się nawrócił i żył.



Taki jest los idących z krzyżem. Musi upaść człowiek wspaniały i mądry.

Chrystus upadł, ludzie mogli Go teraz kopnąć, bo ludzie lubią siłę, to gdy się prosto stoi i śmieje.

Ale, spytajmy czy na świecie jest więcej śmiechu czy płaczu?

Taki jest los idących z krzyżem. Naprzód cię popychają i czekają upadku, a później biją, byś upadł.




STACJA IV - SPOTKANIE Z MATKĄ



Dzieło upadku było dziełem dwojga ludzi, pierwszych rodziców. Dzieło Odkupienia musi być również dziełem dwojga ludzi. Zgrzeszył mężczyzna, zgrzeszyła kobieta. Bardziej winny był mężczyzna, więc musi cierpieć, ale musi mu pomagać niewiasta. Tych dwoje pracuje dla mego odkupienia.

Jak to dobrze, że człowiek ma Matkę. Ileż takich Matek spotykamy z drogi krzyżowej. Uczmy się szanować nasze matki i te, które odeszły z tej ziemi.

To spotkanie z Matka jest po to, by odtąd wszystko było nie tylko ojcowskie, ale i macierzyńskie.

Obok Chrystusa zawsze idzie matka i Jego i moja....



STACJA V - SZYMON Z CYRENY



Krzyż niesie Bóg - Człowiek. Prawdziwy Bóg, ale i prawdziwy

człowiek.

Człowiek jednak musi mieć udział w dziele swego odkupienia, więc

powołani jesteśmy do naśladowania Chrystusa i tak jak Szymon często

bierzemy krzyż niechętnie.



Krzyż Chrystusa zagrodził mu drogę - Szymon nie planował krzyża.

Czy to nie krzywda zmuszać go do krzyża? Na pewno się wymawiał, a

Jezus milczał.

A jak to jest ze mną, czy nie jestem podobny Szymonowi?

Są wokół nas setki ludzi, którzy niosą swoje krzyże, a jak my

zachowujemy się wobec nich? Nieraz jesteśmy podobni do Szymona.

Oby nas nie przymuszano.



STACJA VI - MIŁOSIERDZIE WERONIKI




Świadkiem tej sceny są domy i szpitale. Tysiące kobiet takich jak

Weronika - ociera co dzień twarz Jezusa.



Dostrzec ból człowieka, to zobaczyć Chrystusa - tak mało

obchodzi nas cierpienie innych. Tak też było i wtedy.

Ale znalazła się niewiasta, która zobaczyła ten ból i złożyła ofiarę

Miłosierdzia.

Czy stać nas na taki gest.?

Potężny jest Bóg, ale ogląda się za miłością ludzką, ogląda się za

Człowiekiem, za jego współczuciem, za moim współczuciem.

Za moim otwartym sercem.



STACJA VII - DRUGI UPADEK CHRYSTUSA




Na Twojej drodze Panie powtórzył się upadek. W naszym życiu wciąż powtarzają się upadki. To zaś co się powtarza jest ciężkie, bolesne i rodzi zniechęcenie. Ileż przeszkód jest pod naszymi nogami. A jednak podnieść się muszę.

Ty wstajesz i idziesz, a inni śmieją się z Ciebie.

Ileż to razy cieszymy się z upadku i nieszczęścia drugich.

A Chrystus mówi:

Kto stoi niech baczy , aby nie upadł.

Nieraz chcemy podnieść się ponad ziemię, ponad siebie, ponad innych.

Chryste naucz nas trzymać się ziemi, byśmy nie wynosili się ponad innych.



STACJA VIII - WSPÓŁCZUCIE NIEWIAST




Tak mało współczucia we mnie. Stałem się zamknięty w sobie, chcę by mnie współczuli. A ja? Co robię, gdy widzę bezradne niewiasty? Gdy widzę upadających.

Czyż nie dość Chrystus miał własnego cierpienia, miał prawo czekać na współczucie, a On? On sam pociesza To On innym chce nieść ulgę.



Tak bardzo potrzebne jest to spotkanie, bo w tym spotkaniu można dostrzec troskę o człowieka. Cierpiąc widzieć cierpienia innych.

Nie tylko oczekiwać współczucia, ale dodawać otuchy innym.



STACJA IX - TRZECI UPADEK POD KRZYŻEM




Trudno wymierzyć głębię trzeciego upadku. Nie wiemy ile ich było.

A ile było ich w moim życiu? A może trwam w upadku? Zwątpiłem, że

Mogę powstać.

A Ty mnie uczysz, że mogę. Trzeba walczyć i do końca trwać.

W moim życiu często tak jest, - wszyscy mi mówią, że jestem

Doskonały, a może nawet święty, a ja... uwierzyłem... i to jest mój

upadek.

Ten upadek uczy mądrości, byśmy się nie wynosili. Byśmy

szanowali upadki innych, znając swoje. Byśmy nie sądzili i nie

potępiali., bo sami jesteśmy słabi.



STACJA X - JEZUS Z SZAT OBNAŻONY




Zdjęto z Niego krzyż. Ulżono Mu, lecz zażądano czegoś więcej,

szaty cało dzianej, która otrzymał od matki.



Brutalność tej sceny przeraża. Człowiek stał się rzeczą-

Odebrano mu godność, zdarto szaty.

Wśród milionów szukasz przyjaciół, którzy będą gotowi wynagrodzić

za grzechy świata.



Oto Bóg nędzarzy i głodujących. Oto Bóg skrzywdzonych.



Obmawiam, oczerniam i szydzę i tak odzieram ludzka godność..

Naucz mnie Panie szanować człowieka, nie tylko szaty.



Daj nowe oczy, czystą myśl i czyste serce. Obym nie zdzierał

ubrania, które kryje rany, cierpienie i wstyd.

Bym nie odbierał człowiekowi szacunku.



STACJA XI - JEZUS DO KRZYŻA PRZYBITY



Przed nami ołtarz, dziwny ołtarz, ofiara jest człowiek. Słychać uderzenia młotów, a ta dziwna ofiara trwa dalej.

Nieraz jesteśmy sprawcami ludzkich krzyży i cierpień. I nas nie raz dotykają krzyże. Wtedy trzeba jak Chrystus przyjąć je z uległością choć to nie jest łatwe, choć to czasem bardzo boli.

Bo w pośrodku ziemi stanął krzyż jako znak uległości, a posłuszeństwo i uległość zwycięża.

Jak wielkiej trzeba było miłości, by tą miłością zwyciężyć szatańską złość i przewrotność ludzką.

Chrystusowa miłość to wszystko zwycięża.



STACJA XII - JEZUS NA ŚMIERĆ SKAZANY



To tylko człowiek umiera, bo Bóg nigdy nie umiera. Ale w tym Ciele pozostanie żywy Bóg i On zbudzi umarłych z martwych.

Doskonała Ofiara na krzyżu, na nim zawisł Chrystus za nasze grzechy.

Pod krzyżem stoi Matka i Jan, uczeń Chrystusa wierny krzyżowi.

A jak to jest z ta moja wiernością?

Tu pozostaje już tylko milczenie. Trzeba nam się wpatrzeć w krzyż.

Żyjemy i umieramy pod znakiem krzyża, zegnamy się znakiem krzyża.

Nosimy krzyże... ale to wszystko mało....

My mamy dać się przybić do krzyża wtedy, gdy On tego zażąda.



STACJA XIII - ZDJĘCIE Z KRZYŻA




Tajemnicy krzyża - nie można przeżyć bez zgłębienia tajemnicy Matki

Najświętszej.

Z Nią tylko wielki dramat może mieć szczęśliwy finał.

Śmierć Chrystusa to nowe życie- a wchodzi się w nie tylko przez Maryję.



Komuż miano oddać Ciało Syna jeśli nie Matce. Czuwasz Matko

przy Synu, proszę Cię czuwaj i przy mnie.

Matko Bolesna. Módl się za nami.



STACJA XIV - ZŁOŻENIE DO GROBU



Grób kończy życie i każdą ludzką karierę. Ale drogi Boże nie są

Drogami ludzi śmiertelnych.



Bo na końcu Drogi Krzyżowej rozpoczęło się nowe życie.

Pusty Grób Chrystusa pozostał daleko, On nie jest celem, choć jesst

wielki i sławny.

Ten grób jest drogą do nowego życia, Ten grób budzi nadzieję.

Ten grób to zwycięstwo.



Chociaż droga naszego życia ciężka jest i monotonna, to

wiemy, że poza grobem czeka na nas Chrystus. Czeka w swojej

chwale.

Grób nie jest końcem, nie jest katastrofą - on jest

Zapowiedzią Zmartwychwstania.

Daj Boże bym traktował śmierć jako zmartwychwstanie

Do nowego życia.



W krzyżu cierpienie, w krzyżu zbawienie...