DROGA KRZYŻOWA - O CZYSTYM SERCU
 

Człowiekowi najbardziej jest do twarzy z sercem na dłoni. Wtedy, kiedy przyjaźnie podchodzi do innych, kiedy widzi w twarzy Innego brata. Jezus poucza, że powinno się tak czynić dobre uczynki, żeby prawica nie wiedziała co czyni lewica. Ukryć serce w dłoni, tak by widziano je przez uczynki, a nie przez ciągłe ukazywanie. Czasami dar może być dany jedynie na pokaz, z wręcz krwawiącym sercem. Człowiekowi najbardziej jest do twarzy z czystym sercem.
Stacja I Sąd nad Jezusem


Oszust. Tak myślało wielu o Jezusie. Oszust - to być może pierwsza myśl jaka się nasuwa gdy ktoś prosi o pomoc, wsparcie. Czasami rzeczywiście możemy zostać oszukani. Ale chyba lepiej jest dać się oszukać niż nie pomóc komuś z obawy urażenia własnej dumy. Tanzańskie przysłowie mówi: dawać to nie trwonić - to znaczy oszczędzać na przyszłość.


Stacja II Jezus bierze krzyż na ramiona


Najtrudniej jest dzisiaj dać odrobinę swojego czasu. Już dzieci w przedszkolu mówią: nie mam czasu. Widziałem nie raz ogromną wdzięczność w oczach kogoś, kogo wysłuchałem. Wdzięczność za czas. Dzieląc się smutkiem rozbija się go, dzieląc się radością pomnaża się radość.


Stacja III Pierwszy upadek


Pozorny brak czasu powoduje, że wszystko chcemy już, natychmiast. Nie potrafimy czekać aż ktoś się nawróci, zmieni, powie do końca. W Kenii mówią: Cierpliwość przyciąga pełne szczęście, przyciąga to, co daleko. Niecierpliwość odciąga nas od Boga i ludzi.


Stacja IV Spotkanie z Matką


Matka to najczęściej osoba, która ma na obu dłoniach serce. Wraz z upływem lat coraz mniej innych rzeczy mogą pomieścić spracowane ręce, bo przybywa w nich serca. Warto odpłacać miłością za miłość. Czasami wystarczy niewiele - telefon, kartka by bliżej być matczynego serca.


Stacja V Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż


W swoim życiu spotkamy wielu Szymonów. Jedni pomagają z potrzeby serca, inni z wyrachowania. Nie nam to oceniać. Jak ja pomagam innym? Co widzą patrząc na moje ręce - zagiętą w swoją stronę chciwość, czy serce gotowe do pomocy?


Stacja VI Weronika


Odwaga, która kocha. Taka odwaga zawsze pomaga. Weronika otrzymała w zamian dar - Twarz Jezusa. Kiedy pomaga się innym otrzymuje się przyrost serca. Jego nie ubywa kiedy rozdajesz. Ono rośnie!


Stacja VII Drugi upadek


Upadł. Tłum śmieje się, niektórzy drwią. Lezący jest niegroźny, bo zanim wstanie, ja ucieknę. Dopóki leży mogę opluwać, drwić, naśmiewać się. Ale mogę też podsunąć mu ramię by wstał. Czasami wystarczy wypowiedziane z miłością słowo, gest. Od serca.

Stacja VIII Płaczące kobiety

Płacz wymaga szacunku. Kategorycznie rozkazać komuś natychmiast przestać płakać, to nakazać wbicie szpilki w serce. Pozwólmy wypłakać się w naszych ramionach. Nigdy nie mów dziecku: co to za problemy. Nie warto płakać. Warto. Problemy małych są dla nich ogromne.

Stacja IX Trzeci upadek

Odebranie nadziei. Słowa typu: synu, ty chcesz pójść na studia? Nie masz szans to jak podcięcie skrzydła orłu i spiłowanie dzioba by udawał kurę. Drżenie przed każdym sparzeniem się podopiecznego powoduje, że pomimo pozostałości wyglądu orła będzie kurą, która boi się wznieść i czeka by dziobać to, co podadzą.

Stacja X Obnażenie z szat

Dzieląc się solidarnie możemy pomóc tym, którzy nic nie mają. Rosjanie mówią: jeżeli każdy da nitkę, ubogi będzie miał koszulę. Co będzie jeśli każdy będzie chciał nawet z ubogiego zerwać jedną nitkę? Solidarność dobra ubiera ubogiego.

Stacja XI Przybicie do krzyża

Pozbyli się niewygodnych odpowiedzi na podchwytliwe pytania. Pozbyli się wyrzutu sumienia, kiedy słyszeli Jego Słowa. Tak prościej żyć. Żyć dla siebie. Dłonie, które przybijają Jezusa nie mogą pomieścić serca. Są zbyt małe, zbyt rzadko się otwierają. Są zaciśnięte w pięść.

Stacja XII Śmierć na krzyżu

Z zabitym obrazem Boga w sobie można żyć. Można być bogatym, żyć w dostatku. Kiedy pieniądze się skończą odchodzą ci, którzy stali obok. Wydawało się, że wiernie, a tymczasem tylko miernie. Bez Boga w sercu co zostanie?

Stacja XIV Złożenie do grobu

Miłość do grobowej deski - mówimy czasami. A później? Zapomina się o grobie dziadka, babci nawet jeśli jest blisko. Zapomina się o Mszy św. w rocznicę śmierci. Nie ma czasu. Skończyła się miłość?

Mądre przysłowie ludów Afryki poucza, że człowiek, który nie czyni dobra ma puste ręce. To prawda. Człowiekowi najbardziej jest do twarzy z sercem na dłoni. Inaczej mówiąc, wtedy gdy, nie jest tylko dla siebie, ale i dla innych. Kiedy jest się zdolnym brać i dawać miłość. Wtedy rośnie serce. To tak jak z drogą na pustyni, która zanika w piasku, jeśli ciągle się jej nie odnawia.