PISANKOWE FAKTY

6Pierwsze Pisanki sprzed 4 tysięcy lat odkryto w wykopaliskach z Persji. Pisanki były znane w starożytnej Mezopotamii, Grecji i Egipcie. Na terenie Polski odnaleziono najstarszą pisankę z X wieku na Ostrówku w Opolu. Pierwsze pisanki powstawały przez rysowanie (dawniej: pisanie) na skorupce gorącym roztopionym woskiem, a następnie zanurzenie jajka w barwniku. Jako narzędzi do pisania używano szpilek, igieł, kozików, szydeł, słomek i drewienek. Uważa się, że Słowianie gotowali jajka w wywarze z dodatkiem ochry lub łupin z cebuli, uzyskując w ten sposób charakterystyczną ceglanobrązową barwę. W słowiańskich wierzeniach ludowych jajko to symbol pomyślności.

Pisankowa symbolika

Bogata, różnorodna, czasem wewnętrznie sprzeczna jest symbolika jajka. W wielu kulturach uważano, że ma ono wspólny rytm ze światem i wszechświatem, ze Słońcem, Ziemią, siłą życiową, płodnością, odrodzeniem, zmartwychwstaniem, kojarzono je z powrotem wiosny, poczuciem bezpieczeństwa, domem, gniazdem, ale także uważano za więzienie, z którego pisklę uwalnia się rozbijając dziobem skorupkę.

U wielu ludów na różnych kontynentach jajka używano w magii leczniczej i oczyszczającej, często wykorzystywano do rozmaitych zabiegów służących ochronie człowieka przed szeroko rozumianym złem oraz występowało we wszelkich rytuałach mających na celu wyzwolenie lub wzmocnienie sił witalnych.

Wśród najstarszych i najbardziej rozpowszechnionych symboli są narodziny świata z jaja wyłaniającego się z chaosu. W mitach śródziemnomorskich jajo oznacza nieboskłon złożony z siedmiu sfer. Fiński epos Kalewala upatruje początku wszechświata w sześciu złotych jajach. Jednakże mityczna genealogia świata nie wyczerpywała symboliki początku. Jajko odgrywa ważną rolę w wierzeniach religijnych jako symbol zmartwychwstania. W niektórych grobowcach antycznych umieszczano posążki Dionizosa trzymającego w dłoni jajko oznaczające powrót do życia, wkładano jajka do grobowców egipskich i katakumb rzymskich.

8

We wszystkich kulturach jajo jest potężnym amuletem przeciw złym mocom i czarom. Znaki czynione na jajkach miały charakter magiczny, miały chronić domostwo przed złymi duchami, rzucaniem uroku, czarami i chorobami. Szczególne znaczenie miał czas przesilenia wiosennego, kiedy to zakopywano naznaczone jajka pod progami obejść, budynków gospodarczych lub przed bramką do ogrodu. Toczono jaja po ciele chorych i po grzbietach zwierząt, by były dorodne i zdrowe, rzucano jaja w ogień by gasiły ogień, gdy wybuchł pożar, a wydmuszki kładziono pod drzewa w sadach, by obficie owocowały.

Na powitanie wiosny wyznawcy różnych kultur wydawali uczty, na których spożywano jajka. Dzielono się jajkami z bydłem, a skorupki rozsiewano ze zbożem w ziemię orną, by zapewnić wysokie plony. Skorupki jaj rzucane na dachy miały chronić zabudowania przed uderzeniem pioruna. W innych przekazach z tych skorupek rodziły się dobre duszki chroniące domowników przed złem.

Głęboko zakorzenioną prasłowiańską wiarę w magiczną moc jaja starali się wyplenić chrześcijańscy duchowni. Przez ponad dwieście lat zakazywali spożywania jaj podczas świąt Wielkanocnych. Nie mogąc zwalczyć starodawnych obrzędów, Kościół w końcu je wchłonął, ogłaszając, że poświęcone pisanki mogą zostać spożyte jako symbol Zmartwychwstania.

Jajkowe wierzenia

W wielu regionach Polski wciąż kultywowane są różne ciekawe obrzędy związane z jajkami. Na Lubelszczyźnie przyjęte jest trzykrotne obchodzenie domostwa ze święconymi pisankami, aby odegnać złe moce. W Wielką Niedzielę tradycja nakazuje zjeść jajko z kawałkami surowego chrzanu, który ma wypalić wszystkie grzechy, a wtedy siła bijąca z pisanki swobodnie przepłynie do ciała jedzącego. Nawet skorupkom przypisuje się wielką moc. Przed wschodem słońca, w Wielką Sobotę trzeba - uprzednio ugotowane w Wielki Piątek jajko - obrać ze skorupki i zalać źródlaną wodą w naczyniu ustawionym na wschodnim oknie, gdzie padną pierwsze promienie wschodzącego słońca. Tak właśnie przyrządzone lekarstwo miało zabezpieczać przed chorobami.

O związanych z jajkiem wierzeniach ludowych pamiętają starsi ludzie, zwłaszcza urodzeni i wychowani na wsi. Wierzono tam powszechnie, że jaja mogą odwracać wszelkie nieszczęścia i niweczyć zło. Dlatego też zakopywano jajka pod węgły budowanych domów, rzucano je w płomienie podczas pożaru, a przed rozpoczęciem prac wiosennych kładziono je w bruzdy zagonów, w polu i ogrodzie. Wierzono, że kto umyje się wodą z miski na dnie której leżała pisanka, zachowa zdrowie i urodę. Wierzono, że skorupki pisanek położone pod drzewami owocowymi zapewnia obfitość jabłek, gruszek i śliwek, zmieszane z karmą dla drobiu sprawią, że kury będą się dobrze niosły, a kurczęta, kaczęta i gąsięta będą się dobrze i zdrowo chowały. Gotowane lub smażone jajka dawano zawsze pasterzom, którzy po raz pierwszy wiosną wypędzali bydło na trawę, aby ochronić ich, a także ich stada przed wilkami, chorobami złymi czarami. Toczono jaka po grzbietach i bokach krów oraz koni, aby były zdrowe gładkie i okrągłe jak jajko. Takie i podobne praktyki można długo wyliczać

Z jajka pisanka

9Zdobieniem jajek zajmowały się dawniej tylko kobiety i to nie wszystkie - np. jeśli któraś w tym czasie była „nieczysta", nie powinna wykonywać pisanek. W niektórych wsiach Lubelszczyzny kobiety „piszące" jajka zbierały się w jednej izbie, do której wzbraniano wstępu innym, zwłaszcza mężczyznom. Gdy któryś z nich przypadkiem czy celowo wszedł do wnętrza, kobiety wypędzały go i zacierały ślady po intruzie spluwając ukradkiem lub rzucając za siebie odrobinę soli. We wsiach jeszcze dalej ku wschodowi leżących odczyniano urok, który mógł rzucić mężczyzna, posypując solą pisanki i jajka jeszcze nie ozdobione, a także przybory do „pisania".  „Sól tobie w oczach, kamień w zębach — szeptały kobiety. — Jak ziemia woskowi nie szkodzi, tak twoje oczy niech nie szkodzą pisankom".

Malowane lub kraszone jajka stanowiły wspaniały prezent. Otrzymywali je najpierw członkowie rodziny oraz dzieci chrzestne, a później, w tygodniu po Wielkanocy osoby zaprzyjaźnione. Podarowanie pisanki chłopcu czy dziewczynie poczytywano za dowód sympatii. „Dorastający chłopak poczuwszy wolę bożą do którejś z dziewcząt, czeka uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego. Wtedy wyraża jej swoje uczucia miłosne przez doręczenie pisanki. Jeżeli dziewczyna przyjmie pisankę i w zamian da swoją, to każe tym się domyślać, że będzie wzajemną. Trzyma się jednak z dala, jeżeli jest przezorna, dopóki nie zmiarkuje, że chłopak ma uczciwe zamiary. Nawiązane tym sposobem miłostki kończą się często małżeństwem" („Wisła" 1897, t. XI).
Pisankami obdarowywano nie tylko żywych, lecz także zmarłych, dając w ten sposób wyraz pamięci o przodkach i — być może nie całkiem świadomie — nawiązując do prastarych wierzeń, które kazały upatrywać w jajku zalążka życia i jego potencji, a więc możliwości odrodzenia, ciągłości trwania. Stąd pisanki na cmentarzach, głównie prawosławnych, składane tam w drugą Niedzielę Wielkanocną.

Jajko na folklorystycznej ścieżce

Bajecznie kolorowe pisanki o tradycyjnych, misternie skomponowanych wzorach, wykonywane dotychczas przez wiele artystek ludowych, są świadectwem żywych w Polsce tradycji świątecznych. Są ciekawym przejawem polskiej sztuki ludowej i plastyki obrzędowej. Artystki z różnych regionów sztuki tej uczą się od swych matek i babek, same z kolei przekazują ją własnym dzieciom.

Najdawniejsze przykłady barwionych i zdobionych jaj odnalezione przez archeologów liczą sobie dobrze ponad 5.000 lat. Pochodzą z Asyrii. Wykopaliska dowiodły, że niewiele młodsze są pisanki starożytnych ludów Egiptu, Persji, Rzymu czy odległych Chin. Po upowszechnieniu chrześcijaństwa zwyczaj zdobienia jajek związał się z tradycją świąt wielkanocnych, symbolicznie towarzysząc Chrystusowemu zwycięstwu nad śmiercią.

W polskiej kulturze zdobienie jajek wielkanocnych stało się jednym z elementów sztuki ludowej, charakteryzujące poszczególne regiony kraju. Po odmienności wykonania, kolorystyce, ornamentyce czy po symbolach roślinnych rozpoznać można, skąd te barwne arcydzieła pochodzą. Najbogatsze zdobnictwo pojawiło się gdzieś w połowie XIX wieku, kiedy zanikła już kultowo-magiczna rola barwionego jajka, a uczyniono z niego przedmiot sztuki, dekorujący wielkanocne koszyki i stoły.

Sposób barwienia jajek podzielił je na klasyczne już dzisiaj grupy, z których dominuje pisanka właściwa sporządzana techniką batikową, czyli pisaną. To od niej wywodzi się nazwa pisanki. W wielkim skrócie powiedzieć można, że ów sposób zdobienia polega na naniesieniu na powierzchnię jajka określonego wzoru czy ornamentu z roztopionego wosku, który po zaschnięciu nie przyjmuje barwnika. Zabarwione zostają te miejsca, które nie były zawoskowane. Po usunięciu wosku miejsca pod nim zachowują dawny kolor. Czynność tę można powtarzać wielokrotnie, wzbogacając wzór o nowe ornamenty, każdorazowo zanurzając jajko w różnych kolejnych roztworach farby, zaczynając oczywiście od najjaśniejszej.

9Najlepsze efekty „pisania" woskiem dawało narzędzie w kształcie lejka, którym nanoszono linie ciągłe - cienko i równo. Przy pomocy szpilki lub ostrego gwoździa uzyskiwano krótkie kreski, podobne do przecinka czy wydłużonej kropli. Były to tak zwane łezki. Wosk pisany słomką czy patykiem utrwalał linie nierówne, jakby celowo pogrubiane. To były supełki. Z biegiem czasu pozostałe elementy pisankowe też uzyskały swoje stałe określenia: wiatraczki, krzyżyki, gwiazdki, grabki, pazurki, jodełka, słoneczka, serduszka. Łączono je i uzupełniano liniami, różnymi szlaczkami, które - prowadzone podłużnie, okrężnie i skośnie -też miały swoje nazwy i w sumie nadawały charakter kompletnemu wzorowi.

Niekiedy stosowano odwrotną kolejność barwienia, polegającą na wytrawianiu powierzchni już zabarwionych. A w tym celu używano tylko kwasów naturalnych: soku z kiszonej kapusty albo zalewę solankową po ogórkach.

Za najbardziej typowe pisanki uchodzą zdobienia kurpiowskie i podolskie. Natomiast kompozycje huculskie wyróżniają się misternym wzorem plamkowym, przypominającym barwną mozaikę.

Inaczej zdobione są jajka na Podlasiu, zwane oklejankami. Technika ich wykonania polega po prostu na oklejeniu powierzchni jajka białym rdzeniem sitowia i kolorową włóczką. Stosuje się przy tym ornamenty spiralne, łączone falistymi liniami. Sama technika wykonania powoduje, że oklejanki wyróżniając się wypukłą fakturą. Podobną technikę spotkać można w Łowickiem, gdzie powszechne są naklejanki. Sposób ich wykonania polega na wcześniejszym sporządzeniu miniaturowych kolorowych wycinanek z papieru i właściwym ich naklejeniu na powierzchnię jajek.

3Wszystkie te formy można spotkać dzisiaj także na Pomorzu, ale bardziej jako importowane przedmioty dekoracji, ozdoby stołu świątecznego lub handlu. Znane tu były tylko kraszanki czyli jajka farbowane na całej powierzchni jednolitym kolorem. Owszem, po 1920 roku drogą „importu" z Polski centralnej przyjęły się w nielicznym zakresie także pisanki, ale najpopularniejsze pozostały nadal te nie zdobione żadnym wzorem czy ornamentem. Walorem kraszanek jest po prostu barwa, dokładnie i równo pokrywająca całą powierzchnię jajka. Pięknie w koszyku wygląda mendel takich jaj, a więc 15 sztuk, gdzie żaden kolor się nie powtarza.

Doskonałość koloru uzyskiwano poprzez zanurzenie jajka w barwniku. A były to barwniki wyłącznie naturalne, dostarczane przez przyrodę. Niegdyś z tego samego źródła korzystały ludowe malarki ceramiki i hafciarki farbujące nici do wyszywania.

Żółte kraszanki różnych odmian kolorystycznych prababcie nasze otrzymywały z liści brzozy i olchy, kory szakłaka i młodej jabłoni, z drewna morwy, z suszonych kwiatów jaskrów polnych, majówki błotnej, trzciny i rumianku, łusek zwykłej cebuli oraz igieł modrzewiowych.

Na czerwono w różnych odcieniach barwiła marzanna, kora kruszyny i dębu, olchowe szyszki, owoce czarnego bzu i suszone owoce jagody.

Pomarańczowy kolor uzyskiwały prababcie z marchwi i dyni oraz z połączenia we właściwych proporcjach dwóch poprzednich barw z dowolnego roztworu.

Brązowe zabarwienia dostarczały łupiny i korzenie orzecha oraz igliwie jodły. Bardzo ciemny brązowy dawała kora dębu i olchy.

Przez połączenie brązowego z żółtym uzyskiwano piękne odmiany złota.

Niebieski barwnik przyroda wydzielała z owoców tarniny, a ten łączony z barwnikami czerwonymi zapewniał ładne odmiany fioletu. Piękne kraszanki fioletowe uzyskać można bezpośrednio z udziałem barwnika z płatków ciemnej malwy.

Zielenie o różnym natężeniu dostarczały niektóre trawy, ozimina oraz liście ziół, w tym głównie pokrzywa, a także liście barwinka.

Z tych barwników twórczynie kraszanek praktycznie uzyskiwały każdy odcień i wszystkie kolory pochodne. Wywary z darów natury przygotowywane były bardzo starannie, a surowce zbierano przez cały rok. Mieszanie barwników lub wielokrotne zanurzenie w tym samym kolorze zapewniało uzyskanie kolorów pośrednich o różnej intensywności. Decydował także czas barwienia, temperatura roztworu i gęstość przyrodniczego produktu. Elegancji dodawał zewnętrzny połysk kraszanki, dlatego powlekano ją cienką warstwą oliwy.

Warto wspomnieć o kraszankach kociewskich. Były to jaja o jednolicie zabarwionej powierzchni, na której naniesione były bardzo drobne i delikatne szlaczki lub linie, najczęściej faliste albo zygzakowate. Na wierzchołku kraszanki umieszczano niekiedy też maleńkie zwieńczenie kwiatowe. Te wyjątkowe zdobienia wykonywano techniką śąląskich drapanek. Ostrym narzędziem wydrapywano wzór, który najczęściej pozostawał w kolorze naturalnym jajka. Potem miejsca wydrapane miejscowo barwiono, ponieważ powstała chropawość łatwo przyjmowała nowy kolor, tworząc ciekawą fakturę. W początkach XX stulecia na południowym Kociewiu zadomowiła się technika mieszana tych drobnych zdobień na kraszankach. Pewne elementy, jak na pisankach, nanoszono woskiem, a ponieważ ich rysunek był nader drobny i delikatny, nie były zbyt precyzyjne. Niedokładne rysunki pisane woskiem uzupełniano i jakby poprawiano drapaniem. W taki to sposób powstała metoda mieszana: batikowo-skrobana - z ciekawymi efektami artystycznymi. Walor wyskrobanego obrysu pisankowego wzorku stwarza wrażenie dwuwymiarowości całego wzoru na kraszance.

Wśród barw dominowały kraszanki żółte, brązowe, zielone, a przede wszystkim różne odmiany czerwieni. Czerwono barwione jajka były w końcu powszechne u wszystkich ludów chrześcijańskich, a to chyba dzięki pięknej legendzie dotyczącej dnia Zmartwychwstania. Otóż gdy Maria Magdalena jako pierwsza ujrzała zmartwychwstałego Chrystusa, pobiegła znad pustego grobu do domu. Wówczas zauważyła, że wszystkie jajka, jakie miała w gospodarstwie, zabarwiły się na czerwono. Zabrała je ze sobą, by podzielić się nimi z apostołami, jednocześnie oznajmiając im radosną nowinę o tym, że Jezus wyszedł z grobu.

Podobno odtąd kolor czerwony stał się symbolem zwycięstwa, radości i dobrych wieści. Chyba dlatego niemal wszystkie narody chrześcijańskie przypisywały tak wielkie znaczenie rumuńskiemu przysłowiu, które głosiło, że kiedy zabraknie czerwonego jajka, to nastąpi koniec świata.