Lourdes - historia objawień  Grota w Lourdes | Świadectwa prawdzie | Jan Paweł II w Lourdes | Litania

Lourdes leży w rejonie Górnych Pirenejów i liczy 17 tys. mieszkańców. Dzięki objawieniom Matki Bożej w 1858 r. miasto stało się maryjna metropolią świata. Co roku przybywa tu około 7 milionów pielgrzymów ze wszystkich kontynentów. W okresie letnim nie zawsze wystarcza miejsc w 284 hotelach, 92 pensjonatach i na 37 polach kempingowych. Dobra sieć dróg i autostrad, lotnisko (Tarbes) i sprawnie funkcjonująca kolej, umożliwiają zawsze łatwy dostęp do Sanktuarium.
Górująca nad miastem baszta zamku przypomina burzliwą historię. Już Rzymianie zbudowali tutaj twierdzę (Mirambel). Na przełomie VII i VIII wieku Mirambel wpadła w ręce saracenów. Wypierając ich w 778 r. Karol Wielki musiał zdobywać twierdzę głodem. Wtedy miało miejsce znamienne wydarzenie. Pewnego dnia olbrzymi orzeł upuścił nad twierdzą wielką rybę. Dowódca Saracenów – Mirat odesłał ją jeszcze żywą, Karolowi Wielkiemu na znak, że nie prędko się poddadzą. Z kolei do twierdzy udał się biskup Turpin z Puy, aby w imieniu króla podziękować za prezent. Przy okazji biskup gorąco apelował, aby Mirat przyjął wiarę chrześcijańską i stał się lennikiem Matki Bożej, skoro nie chce się poddać Karolowi Wielkiemu. Ku zdumieniu wszystkich Mirat zgodził się i przyjął chrzest. Otrzymał imię Lorus. Zamek oddał w lenno Matce Chrystusa, a król Karol odstąpił od oblężenia. 
Z czasem twierdza i okolica – nazywana ”Lorus” – przekształciła się w ”Lourdes” 


HISTORIA WIDZEŃ BERNADETY

Bernadeta Soubirous urodziła się 7 stycznia 1844 r. w bardzo biednej rodzinie. Ojciec, wyrobnik, ciężko pracował na kawałek chleba; matka, zacna i wierząca chrześcijanka, z trudem wiązała koniec z końcem, aby wyżywić czworo dzieci. 
W chwili objawienia Bernadeta miała 14 lat. Nie chodziła do szkoły, ani na katechizację, była analfabetką. Znała jedynie lokalny dialekt. Nie odznaczała się jakąś szczególną pobożnością, znała tylko różaniec.

Pierwsze objawienie - 11 lutego 1858 r.
W dniu 11.11.1858 r. w rodzinie Soubirous zabrakło drewna, aby rozpalić ogień w kominku. Najmłodsza córka Maria wraz z córką sąsiada Janiną Abadie poszły do lasu, aby uzbierać gałązek na opał. Matka niechętnie zgodziła się, aby Bernadeta im towarzyszyła, gdyż dziewczynka chorowała na astmę.
Dziewczynki podeszły do skał Massabielle naprzeciw groty wyżłobionej w skale i znalazły się między rzeką Gave, a sztucznie wykopanym kanałem. Maria i Janina przeszły boso przez wodę i zajęły się zbieraniem gałęzi, zaś Bernadeta nie uprosiwszy koleżanki, by ją przeniosła, zaczęła zdejmować pończochy, aby również pójść boso przez wodę i zajęły się zbieraniem gałęzi.
Nagle hałas podobny do szumu wiatru dwukrotnie zwrócił jej uwagę. Wokół panował spokój, poruszały się tylko gałązki dzikiej róży, która rosła w szczelinie skały po drugiej stronie kanału. W tym miejscu pojawiła się światłość, z której wyłoniła się postać młodziutkiej kobiety, uśmiechem i gestem dłoni witająca Bernadetę. Dziewczynka odruchowo upadła na kolana i odmawiała głośno różaniec. Także Pani przesuwała ziarenka różańca, ale nie poruszała wargami. Tylko przy końcu każdego dziesiątka powtarzała z Bernadetą: Gloria Patri et Filio et Spiritui Sancto. Po odmówieniu różańca widzenie natychmiast ustało.
Bernadeta wielokrotnie opisywała, jak Pani wygląda: 
”To nie duch, to ciało żywe. Wygląda na szesnaście lat, ma suknię białą, ściśniętą w pasie niebieską wstążką związaną z przodu, sięgającą prawie do stóp. Na głowie welon, spod którego zaledwie widać włosy. Na bosych stopach połyskują złote róże. W prawym ręku trzyma różaniec z białych ziarenek, połączonych złotym łańcuszkiem. Pani fest piękna... nad wszystko! Tak piękna, że gdy się -Ją raz zobaczyło, nic już kochać nie można na świecie i chciałoby się umrzeć, by Ją znów zobaczyć...” .
Bernadeta opowiedziała o swoim widzeniu towarzyszkom, które niczego nie widziały. Matka tłumaczyła jej, że było to złudzenie.


Drugie objawienie -14 lutego 1858 r. 
W małym miasteczku szybko rozeszła się wieść, co przydarzyło się Bernadetcie w Massabielle. W niedzielę, 14 lutego, po Mszy św. dziewczynka, uzyskawszy pozwolenie matki, poszła z kilkoma koleżankami. Zabrały ze sobą. butelkę świeconej wody.
Po rozpoczęciu odmawiania różańca pojawiła się Pani. Im więcej święconej wody wylewała Bernadeta, tym bardziej uśmiechała się ”Panienka ubrana na biało”. W pewnym momencie dziewczynka wpadła w ekstazę i stała się niewrażliwa na bodźce zewnętrzne. Wezwany na pomoc silny młynarz stwierdził, że była wtedy nieprawdopodobnie ciężka. Rozgniewana matka przez kilka dni nie pozwoliła Bernadecie pójść do groty.


Trzecie objawienie – 18 lutego 1858 r.
Dopiero 18 lutego dwie sąsiadki, przyrzekłszy troskliwą opiekę nad Bernadetą, uprosiły matkę o udzielenie jej pozwolenia pójścia z nimi do groty. Bernadeta za ich radą poprosiła ”zjawę”, by napisała piórem swe imię. Wtedy po raz pierwszy usłyszała głos Pani:
”Tego, co mam wam do powiedzenia, nie trzeba pisać. Czy możesz wyświadczyć mi łaskę i przychodzić tutaj przez 15 dni ?” 
Gdy Bernadeta to obiecała, Pani rzekła:
”Nie obiecuję Ci szczęścia na tym świecie, lecz w innym.”
Od tej chwili rodzice nie śmieli zabraniać córce chodzenia do groty. 

Czwarte objawienie – 19 lutego 1958 r.
Następnego dnia do groty udała się także matka Bernadety, ciotka Bernarde i inne osoby. Wszyscy odmawiali różaniec, dzieląc radość dziewczynki, która znowu wpadła w ekstazę. Za namową ciotki Bernadeta trzymała w czasie objawienia świecę. Będzie powtarzać ten gest aż do czternastego objawienia. W ten sposób zrodziła się tradycja, trwająca do dnia dzisiejszego. 


Piąte objawienie – 20 lutego 1958 r.
W
tym dniu Bernadetę obserwowała duża grupa osób. Jedni, widząc jej nieziemskie wzruszenie, przekonani byli o prawdziwości widzenia, inni uważali przemiany za chorobliwe. Podczas tego widzenia Pani nauczyła Bernadetę modlitwy dla niej jedynie przeznaczoną. 

Szóste objawienie – 21 lutego 1858 r.
Przypominało ono objawienie z poprzedniego dnia. Bernadeta odmawiała różaniec i wpadła w ekstazę. W tym samym dniu dziewczynka była przesłuchiwana przez komisarza policji Jacometa, którego zadziwiła spokojem, rzeczowością i spójnością wypowiedzi. Nie ulękła się gróźb policjanta. Na prośbę ojca, została zwolniona. Następnego dnia dopiero popołudniu udała się do groty. Niestety, mimo długiej modlitwy, Pani nie ukazała się. 

Siódme objawienie – 23 lutego 1858 r.
W czasie tego objawienia Bernadeta otrzymała trzy tajemnice, dotyczące jej osobiście. Dziewczynce towarzyszyło ok. 150 osób, a wśród nich dr Dozous, lekarz – pozytywista, bardzo sceptycznie nastawiony do wszystkiego co działo się w grocie.

Ósme objawienie – 24 lutego 1858 r.
W środę, 24 lutego, przy grocie zgromadziło się ponad 200 osób. W tym dniu zaczął się tzw. ”etap pokutny” objawień. Po chwili modlitwy Bernadeta, na rozkaz Pani, posuwała się na kolanach w głąb groty, raz po raz całując ziemię. Z ust Pani padły słowa:
”Pokuty, pokuty, pokuty!”

Dziewiąte objawienie – 25 lutego 1858 r. 
Tego dnia wytrysło w grocie źródło, które bije do dzisiaj. W czasie odmawiania różańca Pani poleciła Bernadetcie, aby napiła się wody ze źródła. Dziewczynka zwróciła się w stronę rzeki Gave, ale Pani wskazała ręką miejsce w grocie, gdzie należało szukać źródła.
Była tam zaledwie odrobina błotnistej wody. Po wydrążeni ziemi w tym miejscu dopiero za czwartym razem udało się Bernadetcie wypić trochę wody, brudząc przy tym twarz błotem. Wywołało to liczne komentarze i podejrzenie, że dziewczynka utraciła rozum. Dopiero po kilku dniach zrozumiano wielkość cudu. Woda płynęła coraz obficiej i stała się wspaniałym źródłem. 
W sobotę, 26 lutego, Pani nie ukazała się...


Dziesiąte objawienie - 27 lutego 1858 r.
Barnadeta otrzymała od Pani polecenie: 
"Całuj ziemię za grzeszników”
Uczyniła to, a później zachęciła znakiem ręki wszystkich, aby i oni sami w taki sam sposób pokutowali za grzeszników.


Jedenaste objawienie – 28 lutego 1858 r.
Tym razem przed grotą znajdowało się ponad tysiąc osób. Bernadeta kilkakrotnie czołgała się na kolanach w głąb groty, całując ziemię. Ubrudziła się błotem, bo pogoda była deszczowa, ale gorliwie wykonała polecenie ukochanej Pani.
Tego samego dnia była przesłuchiwana przez miejscowego sędziego śledczego Ribes. I tym razem również przesłuchanie skończyło się próbą zastraszania. Zakazem chodzenia do Massabielle i groźbą uwięzienia. 


Dwunaste objawienie -1 marca 1858 r. 
Pewna kobieta poprosiła Bernadetę, aby pomodliła się na jej różańcu w obecności Pani. Dziewczynka spełniła tę prośbę lecz Pani zapytała ją, co zrobiła ze swoim różańcem. Barnadeta wyjęła swój stary różaniec i modliła się na nim,
1 marca przed grotą była także prosta chłopka, Katarzyna Latapie, z dwojgiem dzieci. W 1856 r. po upadku z drzewa, zwichnęła ramię oraz złamała kości nadgarstka i palców. Po wyleczeniu nie mogła jednak poruszać dłonią, a dwa palce pozostały krzywe. Pchana jakąś wewnętrzną siłą obmyła dłoń w wodzie źródła i ze zdumieniem stwierdziła, że odzyskała ona dawną sprawność. Przypadek –”Latapie” został uznany za pierwsze cudowne uzdrowienie w Lourdes.


Trzynaste objawienie - 2 marca 1958 r.
Bernadeta w obecności 1500 osób wykonała rytualne już gesty pokutne i rozmawiała z Panią. Otrzymała polecenie: 
„Idź powiedz księżom, by przychodziły tu procesje i by wzniesiono tu kaplicę."
Dopiero za drugim razem proboszcz ks. Peyramale wysłuchał dziewczynkę i polecił, aby zapytała Panią, kim jest.


Czternaste objawienie - 3 marca 1859 r.
W środę rano Pani nie ukazała się. Bernadeta modliła się długo, po czym płacząc poszła do domu. Wróciła trochę później i tym razem Pani objawiła się.
Wieczorem Bernadeta oznajmiła ks. Proboszczowi, że Pani nadal chce kaplicę, a na pytanie kim jest, tylko się uśmiecha. Ksiądz Peyramala postawił warunek: ”Jeżeli chce kaplicę, musi wyjawić swe imię i sprawić, by zakwitł krzew dzikiej róży rosnący przy grocie; wtedy zbudujemy bardzo dużą kaplicę”.

Piętnaste objawienie - 4 marca 1858 r.
B
ył to ostatni dzień z piętnastu. Tłum ludzi (8-20 tysięcy) oczekiwał na jakieś nadzwyczajne zdarzenie. Bernadeta modliła się, odprawiła zwykłą pokutę za grzeszników i... nie zdarzył się żaden cud Dziewczynka wróciła smutna do domu sądząc, że Pani nie zobaczy. Massabielle stało się miejscem modlitwy; ludzie przychodzili tu ze świecami, powtarzać gesty pokutne, odmawiali różaniec i pili ze źródła. Bernadeta nie pojawiła się w grocie aż do 25 marca.

Szesnaste objawienie - 25 marca 1858 r.
Ten dzień - święto Zwiastowania NMP - byt kulminacyjnym momentem objawień. Rano Bernadeta poczuła nieodparte pragnienie pójścia do groty. W czasie objawienia cztery razy pytała Panią, jak się nazywa. Po czwartym pytaniu Pani składa dłonie na wysokości piersi, wznosi oczy ku niebu i mówi: ”Que soy era Immaculada Councepciou” - Jestem Niepokalane Poczęcie”.
Bernadeta nie rozumiała tych słów, dlatego powtarzając je pobiegła do proboszcza, by dać mu długo oczekiwaną odpowiedź. Ks. Peyramale był zaskoczony. Wiedza religijna Bernadety była zbyt mała, by mogła ona wiedzieć, że cztery lata wcześniej, 8 grudnia 1854 r. papież Pius IX ogłosił dogmat o Niepokalanym Poczęciu Maryi. Zresztą to wyrażenie było w owym czasie czymś nowym także dla duchowieństwa, jako że w teologii używano wtedy określenia ”niepokalanie poczęta”.
Ks. Peyramale zrozumiał - to była Matka Boża!

Siedemnaste objawienie - 7 kwietnia 1858 r.
W
kilka dni potem nowy cud, oglądany przez tysiące osób, wzmocnił jeszcze bardziej tę pewność. Oto dnia 7 kwietnia Bernadeta klęczała, trzymając w obu rękach świecę. Ekstaza trwała prawie godzinę; w tym czasie płomień świecy przez 10 minut dotykał dłoni Bernadety, ale nie pozostawił najmniejszego śladu oparzenia.
Po tym cudzie przyjaciele rodziny Soubirous wywieźli dziewczynkę do uzdrowiska Canterets, aby mogła leczyć astmę, a przede wszystkim uchronić się od ciekawskich tłumów i szykan władz. Pomimo nieobecności Bernadety nie ustępowały pielgrzymki do groty. Władze policyjne usunęły z niej kwiaty i świece oraz zamknęły grotę. Kilkakrotnie barykady wznoszone w dzień, niszczone były nocą.


Osiemnaste objawienie - 16 lipca 1858 r.
W dzień Matki Bożej z Karmelu Bernadeta znów udała się do groty, która nadal była zabita deskami. Na łące tuż przy rzecze Gave dziewczynka ujrzała Matkę Bożą, uśmiechającą się do niej. ”Nie widziałam ani bariery ani rzeki. Wydawało mi się, że jestem w grocie, nie dalej niż poprzednio. Widziałam tylko dziewicę... Nigdy nie wydawała mi się równie piękna” – powiedziała później. Było to ostanie objawienie, ostatnie spotkanie Bernadety za życia, z Niepokalaną. W życiu 14-sto letniej dziewczynki rozpoczął się okres dawania świadectwa.
Po długich staraniach i niecierpliwych oczekiwaniach grotę otworzono na rozkaz cesarza Napoleona III w dniu 5 października 1858 r. 


DALSZE LOSY BERNADETY
Od 1860 r przez sześć lat Bernadeta mieszkała w hospicjum w Lourdes i uczęszczała do szkoły, prowadzonej przez zakonnice w Nevers. Mając 22 lata wstąpiła do klasztoru w Nevers, gdzie swym świątobliwym życiem zyskała sobie ogólny szacunek.
W 1875 r. siostra Maria- Bernarda, pielęgniarka, sama stała się obłożnie chorą pacjentką aż do śmierci, która nastąpiła 16 kwietnia1879 r. Spisano wszystkie schorzenia, które ją trapiły: chroniczna astma, aneuryzma (rozszerzenie aorty), bóle brzucha, rak kolana, próchnica kości, uszkodzenie płuc (plucie krwią), ropnie w uszach powodujące częściową głuchotę.
Tuż przed śmiercią Bernadeta miała widzenie Matki Najświętszej. W obecności wszystkich sióstr odmówiła różaniec, zrobiła swój przepiękny znak krzyża świętego i ze słowami: ”Matko Boża, módl się za mną, biedną grzesznicą, biedną grzesznicą...” zakończyła życie.
Zmarłą w wieku 35 lal siostrę Marię- Bernardę pochowano w podziemiach specjalnie wybudowanej w ogrodzie klasztornym kaplicy.
Papież Pius XI w dniu 14 czerwca1925 r. zaliczył Bernadetę w poczet błogosławionych. Uroczystość kanonizacyjna odbyła się w Bazylice św. Piotra w Rzymie dnia 8 grudnia1933 r. przy olbrzymim udziale wiernych z całego świata, a szczególnie z jej rodzinnej Francji.
W kaplicy klasztoru św. Gilgarda w Nevers nietknięte ciało Bernadety znajduje się we wspaniałym relikwiarzu. Leży tu z uśmiechem na ustach, trzymając w rękach różaniec.
Ona - Powiernica Niepokalanej.

PO OBJAWIENIACH
Z początku władze kościelne odnosiły się do faktu objawień z rezerwą. Dopiero po czterech latach szczegółowych badań, po wielu cudownych uzdrowieniach orzeczono, że objawienia były prawdziwe i są godne wiary, a papież Pius IX orzeczenie to potwierdził.
W roku 1864 umieszczono w Grocie figurkę Matki Bożej, wykonaną z białego marmuru przez naszego rodaka - artystę Fabischa według wskazówek Bernadety. Figura ta została poświęcona wobec 20 tys. pielgrzymów przez biskupa Laurence.
Spełniając życzenie Matki Bożej, na skale nad Grotą zbudowano piękną bazylikę w stylu gotyckim pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia. Została ona uroczyście poświęcona w roku 1871.
Bazylika Niepokalanego Poczęcia wnet okazała się za mała dla coraz to liczniejszych pielgrzymów. Zbudowano więc przed nią, poniżej, drugą bazylikę w stylu romańsko-bizantyjskim, pod wezwaniem Matki Bożej Różańcowej, którą poświęcono w roku 1087. Składa się ona z 15 kaplic, przedstawiających wszystkie tajemnice różańca w obrazach mozaikowych.
Przed Bazyliką Różańcową urządzono piękny plac zwany Esplanadą, połączony arkadami z Bazyliką, Niepokalanego Poczęcia. Na placu tym odbywają się procesje i większe nabożeństwa, o ile sprzyja pogoda.
Pierwszym miejscem, ku któremu zdążają pielgrzymi, jest Grota w której Matka Boża objawiła się Bernadetcie. Poniżej wspomnianej wcześniej Figury zbudowano ołtarz do odprawiania Mszy św. Obok niego palą się świece, ofiarowane przez pielgrzymów
Obecnie do Lourdes przybywa co roku około 7 milionów pielgrzymów z całego Świata i ok. 60 tysięcy chorych i cierpiących


 
    ^^ do góry