Pierwsza Komunia Święta

 

Refleksja o I komunii świętej-- Benedykt XVI na temat Eucharystii i Komunii św.--Pierwsza komunia drugiej jakości. Lans i solarka przed ołtarzem

"Dziecko całe jest w swoim sercu - miłość
jest jego najpotężniejszą zdolnością.
Serce wyprzedza rozum i przeciera mu
drogę, najpierw sercem dziecko biegnie ku
Bogu, a intelekt - w tym swego ludzkiego
rozwoju - podą a za sercem. Bóg i dziecko
najlepiej do siebie pasują, bo oboje są miłością"
Ks. A. Trojanowski TChr

Pierwsza Komunia
Pierwsza Komunia z białą kokardą
jak w śniegu z ogonem ptak
ufaj jak chłopiec z buzią otwartą
Bogu się mówi- tak

Nie rycz jak osioł nie drżyj jak żaba
wytrwaj choć nie wiesz jak
choćby się cały kościół zwalił
Bogu się mówi- tak

Miłość zerwaną nieś jak gorączkę
z chusteczką do nosa w łzach
święte cierpienie pocałuj w rączkę’
Bogu się mówi- tak

"Najświętsza Eucharystia dopełnia wtajemniczenie chrześcijańskie. Ci, którzy przez chrzest zostali wyniesieni do godności królewskiego kapłaństwa, a przez bierzmowanie zostali głębiej upodobnieni do Chrystusa, za pośrednictwem Eucharystii uczestniczą razem z całą wspólnotą w ofierze Pana.
Zbawiciel nasz podczas Ostatniej Wieczerzy, tej nocy, kiedy został wydany, ustanowił eucharystyczną Ofiarę Ciała i Krwi swojej, aby w niej na całe wieki, aż do swego przyjścia, utrwalić Ofiarę Krzyża i tak umiłowanej Oblubienicy - Kościołowi powierzyć pamiątkę swej Męki i Zmartwychwstania: sakrament miłosierdzia, znak jedności, węzeł miłości, ucztę paschalną, w której pożywamy Chrystusa, w której dusza napełnia się łaską i otrzymuje zadatek przyszłej chwały" (KKK 1322-1323).


Eucharystia jest "źródłem i zarazem szczytem całego życia chrześcijańskiego", tak że jest to wprost niemożliwe, aby prowadzić życie chrześcijańskie bez częstego udziału w Eucharystii. Chrystus Pan powiedział wyraźnie: "Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym" (J 6,53-54).


Wszystkie sakramenty święte, posługi kościelne i dzieła apostolstwa są ściśle powiązane z Eucharystią i do niej zmierzają. Eucharystia jest znakiem jedności wiernych z Bogiem i braćmi. Jedność tę oznacza i ją urzeczywistnia. Jest więc skutecznym znakiem Bożego daru jedności. W kazaniu o chlebie żywym, jakie Jezus wygłosił w Kafarnaum po rozmnożeniu chleba, powiedział również: "Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim" (J 6,56).


Chrystus Pan ustanowił więc sakrament Eucharystii w Wieczerniku w czasie Ostatniej Wieczerzy, kiedy celebrował wraz z Apostołami tradycyjną Paschę żydowską. Jezus uprzedził swoją Paschę, czyli swoje przejście poprzez Mękę, Śmierć i Zmartwychwstanie do domu Ojca. To była Pascha Jezusa, w czasie której siebie złożył w ofierze jako Baranka niepokalanego za grzechy świata. Polecił, aby Kościół składał, ponawiał tę Ofiarę na Jego pamiątkę.


Kościół wierny poleceniu swego Zbawiciela czyni to przez wszystkie wieki i będzie czynił aż do skończenia świata. Zasadniczo liturgia zgromadzenia eucharystycznego w jej zasadniczych ramach przetrwała nienaruszona przez wieki aż do naszych czasów. Składa się ona z obrzędów wstępnych, z czytania słowa Bożego, przygotowania darów, modlitwy eucharystycznej, w czasie której dokonuje się przemiana chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa, z Komunii świętej i zakończenia.


Chrześcijanie zbierali się 'na łamanie chleba' (Dz 20,7) szczególnie w 'pierwszym dniu tygodnia', to znaczy w niedzielę, w dniu zmartwychwstania Chrystusa. Od tamtych czasów aż do naszych dni celebruje się Eucharystię, tak że dzisiaj spotykamy ją wszędzie w Kościele, w takiej samej podstawowej strukturze. Stanowi ona centrum życia Kościoła.


Kościół wierny poleceniu Jezusa "To czyńcie na moją pamiątkę" celebruje Eucharystię nie tylko w niedziele, ale również każdego dnia w ciągu roku. Jest ona źródłem i centrum jego życia i działalności. "Pielgrzymujący Lud Boży, nieustannie celebruje Eucharystię, głosząc Misterium Paschalne Jezusa, 'aż przyjdzie' (l Kor 11,26), zmierza 'wąską drogą krzyża' do niebieskiej uczty, gdzie wszyscy wybrani zasiądą przy stole Królestwa" (KKK 1344).


Eucharystia winna również dla każdej rodziny stać się i centrum i źródłem jej życia. Dobrze więc byłoby, aby rodziny wspólnie brały udział w Eucharystii. Do owocnego udziału w niedzielnej Mszy świętej trzeba się przygotować. Najpierw należy zadbać o to, by być w stanie łaski uświęcającej i móc w niedzielę przystąpić do Komunii świętej, aby w pełni uczestniczyć w liturgii.

Pierwsza Komunia Święta to dowód świadomego uznania przez dzieci, że wierzą w męczeńską śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Wśród dzieci ta wiara jest bardzo autentyczna, a jej pielęgnowanie sprawia, że wyrosną na prawdziwych chrześcijan. Możemy mówić o duchowym oraz realnym znaczeniu Pierwszej Komunii Świętej - duchowy wymiar oznacza wypełnienie ostatniej woli Chrystusa. Komunia, szczególnie ta Pierwsza Komunia Święta, to okres, w którym może dojść do duchowego odrodzenia rodziny. Potrzeba dużo mądrości i to zarówno ze strony katechetów, jak i rodziców, aby dziewięcioletnie dziecko w sposób świadomy zrozumiało sens Eucharystii.

Od właściwego przeżycia pierwszej Komunii świętej zależy często późniejsze duchowe życie człowieka

Choć pierwsza Komunia święta może być okazją do religijnej odnowy całej rodziny, w wielu domach ten dzień staje się jedynie próbą zasobności portfela rodziców. Czy pierwsze przyjęcie sakramentu, określanego inaczej jako Święta i Boska Liturgia, Wieczerza Pańska, Pamiątka Męki i Zmartwychwstania Pana, ¸amanie Chleba, będzie kojarzyć się naszym dzieciom z przyjęciem Chrystusa w znaku chleba i "zadatkiem przyszłej chwały"?

Kilkaset tysięcy dzieci przyjmie w tym roku pierwszą Komunię Świętą. Jeśli chrzest był dla nich otwarciem drzwi Kościoła, sakrament eucharystii będzie wpuszczeniem ich do środka.

Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki...

Do tej pory dzieci uczestniczyły we Mszy św., nie rozumiejąc do końca jej sensu. Kiedy dziecko rozpoczyna szkolną edukację, przygotowuje się je także do sakramentu, ucząc na religii podstawowych pojęć i modlitw. Prostym językiem tłumaczy się, że Komunia to przyjęcie Jezusa pod postacią chleba. Katecheci podkreślają jednak coraz częściej, że druga klasa podstawówki to zbyt wcześnie, by dzieci przystępowały do tego sakramentu. Psychiczna niedojrzałość, braki w edukacji religijnej dzieci, przy nikłym zainteresowaniu rodziców prawdziwym znaczeniem tego sakramentu, sugerowałyby raczej przesunięcie tej uroczystości o rok, czy dwa. Jednak dla dobra dziecka wielu proboszczów wstrzymuje się przed tym krokiem.

Z drugiej strony u dziewięciolatka można już rozbudzić miłość do Chrystusa, który w tym sakramencie udziela łaski. I trzeba tę szansę wykorzystać. Tym bardziej, że od głębokiego przeżycia pierwszego pełnego uczestnictwa w Eucharystii, w wielu przypadkach zależy całe duchowe życie człowieka.

Owocem Komunii świętej ma być głębokie zjednoczenie z Chrystusem, który powiedział: "Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim" (J 6, 56).

"Komunia święta w przedziwny sposób dokonuje w naszym życiu duchowym tego, czego pokarm materialny w życiu cielesnym. Przyjmowanie w Komunii Ciała Chrystusa Zmartwychwstałego, ożywionego i ożywiającego Duchem Świętym, podtrzymuje, pogłębia i odnawia życie łaski otrzymane na chrzcie. Wzrost życia chrześcijańskiego potrzebuje pokarmu Komunii eucharystycznej, Chleba naszej pielgrzymki, aż do chwili śmierci, gdy zostanie nam udzielony jako Wiatyk" - czytamy w Katechizmie Kościoła Katolickiego.

Eucharystia przez miłość, którą w nas rozpala, zachowuje nas również od przyszłych grzechów śmiertelnych. Im bardziej uczestniczymy w życiu Chrystusa i pogłębiamy przyjaźń z Nim, tym trudniej jest nam zerwać ją przez grzech śmiertelny.

Podstawowy błąd

Prawdziwe znaczenie Eucharystii łatwo może być jednak zagłuszone przez współczesny sposób przeżywania uroczystości pierwszej Komunii św. Dla dziewięcioletniego dziecka coraz częściej bowiem jej świętowanie to uroczystość poza Mszą św., rodzinna feta w domu lub restauracji a nie spotkanie z żywym Chrystusem w "sakramencie sakramentów". Pierwszokomunijna ceremonia często ogranicza się do hucznego bankietu i rewii dziecięcej mody, stając się - zamiast przeżyciem chrześcijańskiej radości - pokazem rozrzutności, często zakrapianym alkoholem.

Katecheci podkreślają, że taki sposób przeżywania tej uroczystości niweczy ich wysiłki. Dwie godziny religii tygodniowo, bez wspólnej z rodzicami Mszy św. i modlitwy w domu to za mało, żeby uformować religijnie młodego człowieka.

- Bywa, że rodzic posyła dziecko na religię, bo "tak wypada", potem "robi Komunię", bo "co ludzie powiedzą". Katechizowałam w różnych miejscach w Polsce. Największe zeświecczenie występuje jednak w Warszawie. Wielu dzieci nie powinnam w ogóle dopuścić do pierwszej Komunii, chociaż najczęściej nie z ich winy, lecz rodziców. Co roku jest trudniej - skarży się Anna Żak, katechetka ze Szkoły Podstawowej nr 132 na Woli.

- Dziś trzeba by katechizować także rodziców, tłumaczyć im podstawowe prawdy wiary. Kiedyś rodzice odprowadzali dzieci na religię do parafii i często sami zostawali na katechezie. Potem podchodzili do mnie i prosili o wyjaśnienie trudnych kwestii - mówi s. Maria Magdalena CR, która przez wiele lat przygotowywała dzieci do pierwszej Komunii św. w żoliborskiej parafii św. Jana Kantego.

Rodzinne domowe spotkania idą w niepamięć

Coraz częściej rodzice decydują się na organizowanie komunii w wystawnych restauracjach lub hotelach. Restauratorzy twierdzą, że ilość organizowanych przyjęć komunijnych wzrosła o 20 procent a restauracje przygotowują specjalne oferty komunijne i reklamują je od razu po tym, jak parafie ogłoszą terminy przyszłorocznych komunii. Rodzice rezerwują lokale nawet z rocznym wyprzedzeniem.

Koszt przyjęcia komunijnego wynosi od 50 do 150 zł. Pomimo wysokich cen w lokalach chętnych nie brakuje. Najtańszy wariant to dwudaniowy obiad z kawą lub herbatą; najdroższy to wystawny poczęstunek, deser, drugie ciepłe danie, zestawy sałatek, ciasta, przystawki i owoce. Ugoszczenie 10 osób w tym przypadku kosztuje zatem około 1,5 tys. Zazwyczaj jednak na komuniach pojawia się mniej więcej 25 osób.

Na komunii zarabiają również cukiernicy. Coraz częściej rodzice decydują się na wykwintne torty komunijne w kształcie np. rozłożonego Pisma Świętego. Często na takich ciastach pojawiają się dedykacje dla dziecka. Obowiązkiem stają się również zamówione u fotografa cukrowe zdjęcia pociechy.

Nie tylko przyjęcie

Oczywiście miejsce, w którym zostaną przyjęci goście komunijni, to nie koniec przygotowań – przed rodzicami jeszcze zakup stroju. Średni koszt sukienki lub garnituru to 240 zł. Do tego trzeba jeszcze doliczyć buty, wianek, torebkę, rękawiczki, gromnicę. Niektórzy rodzice są gotowi wydać na sukienkę dla córki nawet tysiąc zł.
Strój dzieci przystępujących do Pierwszej Komunii Świętej powinien być odświętny, ale bez zbędnego przepychu. Często parafie decydują się na jednakowe alby (oddzielne dla chłopców i dziewczynek), które mają za zadanie pokazać równość wszystkich przystępujących do Komunii. Średnia cena alby wynosi 100 zł.

Prezentowe szaleństwo

Na przesadnej organizacji Pierwszej Komunii się nie kończy. Przed laty dzieci dostawały na komunię zegarki, łańcuszki z medalikiem lub krzyżykiem, a rower był prawdziwym luksusem. Dzisiaj rowery nadal cieszą się największym zainteresowaniem i są najczęściej wybierane jako prezent komunijny (około 40 procent decyduje się na nie). Sklepy jubilerskie również nie mogą narzekać na brak klientów. Coraz częściej prezentami są również notebooki, konsole do gier, gry Nintendo, quady a nawet kina domowe. Z punktu widzenia rodziców najlepszym prezentem są pieniądze, gdyż dzięki nim zwrócą się koszty organizacji przyjęcia. Dochodzi nawet do paradoksów, gdy dzieci traktują prawie z pogardą prezenty, które nawiązują do wydarzenia jakim jest Pierwsza Komunia Święta (np. Biblie, modlitewniki).
Według „DGP”, jeśli dziecko dostanie 10 upominków, a każdy z nich będzie kosztował 500 zł, to wartość rynku prezentów będzie wynosić 1,5 – 2 mld zł.

Przerost formy nad treścią

Niestety, ale współcześnie bardzo często zapomina się o wartości Pierwszej Komunii. Dla wielu nie jest to już przeżycie duchowe, ale rewia mody oraz targowisko próżności. Co więcej rodzice bardzo często rywalizują między sobą o wygląd przyjęcia. Dochodzi nawet do paradoksu, gdy ludzie nie chcą być rodzicami chrzestnymi z powodu pieniędzy, które musza wydać na komunię. Najgorsze jest jednak to, że dzieci gubią w tym wszystkim sens. Nie czekają na Pierwszą Komunię jako na ważną uroczystość duchową. Problem może tkwić również w wieku, w którym przystępują do Komunii. Przed I wojną światową dzieci przystępowały do komunii w wieku 13 – 15 lat. Pius X obniżył go do 8 – 9.

Zakopane, 7.06.1997 (KAI) Przemówienie Ojca Świętego do dzieci pierwszokomunijnych

1. "Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie" (Mk 10,14) - tak niegdyś powiedział Pan Jezus do Apostołów. To było wspaniałe zaproszenie. Pan Jezus kochał dzieci i chciał, aby były blisko Niego. Wiele razy błogosławił im, a nawet stawiał je starszym za wzór. Mówił, że Królestwo Boże należy do takich, którzy stają się podobni do tych najmniejszych (por. Mt 18,3). Oczywiście nie znaczy to, że ludzie dorośli mieliby na nowo stać się dziećmi, ale że ich serca powinny być czyste, dobre i ufne, że powinny być pełne miłości.

Drogie dzieci, dzisiaj przychodzi do was Papież, aby i wam powiedzieć w imieniu Pana Jezusa, że On was kocha. Zapewne wiele razy wasi księża katecheci i siostry katechetki mówili wam o tym. Chcę jednak jeszcze raz to powtórzyć, abyście tę radosną nowinę zapamiętały na całe życie. Pan Jezus was kocha! [Pan Jezus was kocha! Powtórzcie: Pan Jezus nas kocha! {dzieci powtarzają}

Pan Jezus mnie kocha! {dzieci powtarzają}].

Nie tak dawno mogłyście się o tym przekonać w sposób szczególny. Oto po raz pierwszy Pan Jezus przyszedł do waszych serc. Przyjęłyście Go pod postacią chleba w pierwszej Komunii świętej. Co to znaczy, że przyszedł do waszych serc? Żeby odpowiedzieć na to pytanie, musimy na chwilę wrócić do wieczernika. Tam, podczas Ostatniej Wieczerzy, tuż przed swoją śmiercią, Pan Jezus podał Apostołom chleb i powiedział: "Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje". Tak samo dał im wino, mówiąc: "Bierzcie i pijcie, to jest Krew moja" (por. 1 Kor 11,24-25). I wierzymy, że choć Apostołowie czuli w ustach smak chleba i wina, prawdziwie spożywali Ciało i Krew Chrystusa. A to był znak Jego nieskończonej miłości. [Pan Jezus nas kocha! Pan Jezus was kocha!] Kto bowiem kocha, jest gotów oddać ukochanej osobie wszystko, co ma najcenniejszego. Pan Jezus na tym świecie miał niewiele rzeczy, które mógłby ofiarować Apostołom. Jednak dał im coś największego - dał im samego siebie. Odtąd, przyjmując ten najświętszy Pokarm, mogli być stale z Panem Jezusem. On sam mieszkał w ich sercach i napełniał je świętością. Oto, co znaczy, że Pan Jezus przyszedł do waszych serc. On jest w was, Jego miłość was napełnia i sprawia, że stajecie się coraz bardziej podobne do Niego, coraz bardziej święte.

To jest wielka łaska, ale też wielkie zadanie. Aby Pan Jezus mógł w nas zamieszkać, musimy starać się, by nasze wnętrze było zawsze dla Niego otwarte. Wasze zadanie jest więc następujące: zawsze kochać Pana Jezusa, mieć dobre i czyste serce, i jak najczęściej zapraszać, aby On przez Komunię świętą w was zamieszkał. I nigdy nie czyńcie tego, co jest złe. To czasem może być trudne. Pamiętajcie jednak, że Pan Jezus was kocha i pragnie, abyście i wy kochały Go ze wszystkich sił.

2. Dziś razem z wami pragnę podziękować Chrystusowi za Jego nieskończoną miłość, którą obdarowuje wszystkich ludzi. Wielbimy Go szczególnie za dar Eucharystii, w której pozostał, abyśmy życie mieli, i mieli je w obfitości (por. J 10,10). Dziękuję również waszym katechetom, którzy przyprowadzili was do eucharystycznego Pana Jezusa, jak też tym, którzy w całej Polsce podejmują trud przekazywania wiary w szkołach. Jest to zaszczytne, choć wielokrotnie niełatwe zadanie. Wymaga ono świadectwa wiary, nadziei i miłości. Wiary, która mocno oparta jest na Ewangelii; nadziei, która w perspektywie zbawienia nie przekreśla żadnego człowieka; miłości, która nie waha się dawać to, co najlepsze, nawet za cenę ofiary z siebie. Niech nie opuszcza was przekonanie, że młodzi ludzie - mimo, iż tego być może nie okazują - potrzebują i pragną tego waszego świadectwa. Duch Święty, który oświeca i umacnia kolejne pokolenia apostołów Chrystusa, niech wspomaga również was - dzisiejsze zastępy katechetów i katechetek w Polsce.

Na końcu pragnę też skierować słowa wdzięczności do rodziców - do was, tu obecnych i do wszystkich rodziców w Polsce. Przynosząc kiedyś wasze dzieci do chrztu zobowiązywaliście się do wychowania ich w wierze Kościoła i w miłości do Boga. Te dzieci, które po raz pierwszy przystąpiły do Komunii świętej są znakiem, że o tym zobowiązaniu pamiętacie i szczerze staracie się je wypełniać. Proszę was, nie rezygnujcie z tego nigdy. To rodzice w pierwszym rzędzie mają prawo i obowiązek wychowywać swoje dzieci, zgodnie z własnymi przekonaniami. Nie oddajcie tego prawa instytucjom, które mogą przekazać dzieciom i młodzieży niezbędną wiedzę, ale nie są w stanie dać im świadectwa [wiary, świadectwa] rodzicielskiej troski i miłości. Nie dajcie się zwieść pokusie zapewniania potomstwu jak najlepszych warunków materialnych za cenę waszego czasu i uwagi, które są mu potrzebne do wzrastania w "mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi" (Łk 2,52). Jeśli chcecie obronić wasze dzieci przed demoralizacją i duchową pustką, które proponuje świat przez różne środowiska, a nawet szkolne programy, otoczcie je ciepłem waszej rodzicielskiej miłości i dajcie im przykład chrześcijańskiego życia.

Waszą miłość, wysiłki i troski zawierzam Najświętszej Rodzinie, która patronuje temu kościołowi. Niech opieka Jezusa, Maryi i Józefa będzie wam umocnieniem!

3. Raz jeszcze obejmuję sercem dzieci tu obecne i wszystkie dzieci w naszym kraju, szczególnie te, które niosą ciężar cierpienia i opuszczenia.

Oddaję hołd wszystkim rodzicom, którzy podejmują codzienny trud utrzymania i wychowania swego potomstwa. Duszpasterzom i wiernym całej parafii dziękuję za życzliwość, gościnę i dar modlitwy. [Zaśpiewajcie teraz: "Kiedyś o Jezu chodził po świecie".]