1

AN (CNS) – Krach finansowy jest symptomem głębokich wad systemu ekonomicznego, który nie nadaje się do naprawy, ale powinien być wymieniony przez taki, który opiera się na sprawiedliwości i solidarności, powiedział przewodniczący Caritas Internationalis.

„Świat zbudowany na globalizacji chciwości i strachu zamiast na globalizacji solidarności, nigdy nie był trwały czy pożądany", powiedział kardynał Oscar Andrés Rodríguez Maradiaga z Tegucigalpa w Hondurasie, który kieruje konfederacją międzynarodowych katolickich agencji pomocy.

Kiedy „mury rozregulowanego wolnego rynku (leżą) w gruzach" świat musi się nauczyć przynajmniej jednej lekcji z „tego niepowodzenia", powiedział kardynał do ambasadorów z dwunastu krajów europejskich, na spotkaniu 6 maja 2009 r., w głównym biurze Caritasu w Watykanie.

„Akcja, którą podejmujemy w 2009 r., nie może być reanimacją starego systemu, ale jej celem musi być program lepszego świata, opartego na sprawiedliwości i szacunku dla każdego człowieka," powiedział kardynał.

Powiedział on, że globalny kryzys finansowy nie jest spowodowany upadkiem banków, „ale jest symptomem poważniejszych wad systemu ekonomicznego".

Powiedział też, że wiele problemów obecnych struktur finansowych jest związanych z:

- brakiem przejrzystości w realnej i wirtualnej ekonomii, co pozwala bogatym państwom wyciągać setki milionów dolarów z międzynarodowego rozwoju i ukrywać te pieniądze w rajach podatkowych,

- ekonomiczną hossą, „budowaną na niepohamowanej konsumpcji i zadłużeniu spowodowanym niemożliwością jej sfinansowania", co wyzwala niepohamowaną chciwość i indywidualizm,

- nagłym zwrotem „w skali bez precedensu", w produkcji, konsumpcji oraz sposobie administrowania towarami i usługami, co spowodowało wyczerpanie zasobów naturalnych i poważne zanieczyszczenie środowiska,

- olbrzymią władzą i brakiem odpowiedzialności, jakie garstka graczy takich, jak międzynarodowe banki i prywatny biznes wykorzystują w globalnej ekonomii.

Podczas gdy całe narody zmagają się, by podołać sytuacji „jeden kryzys mija, a już przychodzi następny", powiedział kardynał, chyba że liderzy porzucą ten „stary system ślepej chciwości" i zbudują nową strukturę ekonomiczną opartą na sprawiedliwości, solidarności i szacunku dla godności człowieka.

Kardynał stwierdził, że Caritas obawia się, „iż najbiedniejsi ludzie, którzy najmniej skorzystali z dekad nierównego rozwoju ekonomicznego, zapłacą większą cenę za to szaleństwo" finansowych występków.

„Światowi liderzy nie mogą wykorzystywać krachu finansowego jako wymówki wstrzymania pomocy" dla najbiedniejszych krajów, powiedział kardynał.

70% funduszy na opiekę zdrowia w wielu krajach Afryki pochodzi od zagranicznych ofiarodawców i każdy rodzaj wstrzymania pomocy będzie kosztował życie ludzi, dodał kardynał.

Niestety, powiedział, globalny poziom pomocy zmniejsza się sukcesywnie i kryzys finansowy spowoduje jego dalszą redukcję.

„Jest więc zdumiewające, jak wielkie sumy pieniędzy są przeznaczone na dofinansowanie ekonomiczne", kiedy tylko cząstka tych pieniędzy mogłaby być przeznaczona na wypełnienie obietnic, które bogate kraje złożyły 40 lat temu, aby przeznaczyć 0,7% ich dochodów na fundusz rozwoju biednych krajów, stwierdził kardynał Oscar Maradiaga.

Na przykład, pakiet ratunkowy prezydenta USA Baracka Obamy w wysokości 800 miliardów dolarów, jest prawie równy całkowitej sumie, którą 23 najbogatsze kraje wyasygnowały jako pomoc dla krajów rozwijających się przez ostatnie 10 lat, powiedział kardynał.

„Biedni nie mogą być wyłączeni z planu ratowania globalnej ekonomii", powiedział, i liderzy światowi muszą przekonać swoje narody, że „pomoc dla biednych nie jest wyborem ładnej pogody, ale moralną odpowiedzialnością".

Carol Glatz
Catholic News Service