Święta Anna i święty Joachim

 

"Życie ich było proste i prawe"

Waldemar Linke CP


Takimi słowami anonimowy autor średniowiecznej legendy "Księga o narodzeniu świętej Maryi" opisuje życie rodziców Matki Pana Jezusa. Dlaczego te postacie intrygowały chrześcijańskich pisarzy? Czy wiemy o nich coś więcej niż to, co przekazują legendy?


Św. Anna i Joachim, czczeni w wielu świątyniach i dość licznych sanktuariach w Polsce, to znakomici patroni dla osób starszych. Ich doświadczenia mogą stanowić nie tylko źródło pociechy wśród codziennych kłopotów i rozczarowań, ale także zachętę, by w żadnym wieku nie poddawać się zniechęceniu
i zgorzknieniu.



Kim byli dziadkowie Jezusa?

Dwie Ewangelie kanoniczne (Mateusza i Łukasza) były zainteresowane rodowodem Jezusa z Nazaretu. Obydwaj Ewangeliści podają imię dziadka Jezusa, choć każdy inną jego formę. Mateusz mówi, iż ojciec Józefa, męża Maryi, miał na imię Jakub (Mt 1,16), natomiast Łukasz przekazuje informację, że Jezus był synem Józefa, który był synem Helego (Łk 3,23). Nie jest to zresztą jedyna różnica między tymi dwiema wersjami rodowodu Jezusa.

Nie wiemy nic o żeńskich przodkach Jezusa. Rodowód Pana Jezusa w obydwu Ewangeliach różni się nie tylko imionami przodków, ale przede wszystkim celem, jaki ma jego zamieszczenie. Mateusz chciał wykazać, że moment przyjścia Jezusa nie był przypadkowy. Narodziny Jezusa to jeden z kluczowych momentów historii zbawienia, jak powołanie Abrahama, powstanie dynastii Dawida i zburzenie Jerozolimy (Mt 1,17). Jest tu rodowód Izraelity, ponieważ zaczyna się od ojca narodu wybranego - Abrahama. Inaczej traktuje genealogię Jezusa autor trzeciej Ewangelii. Wylicza on przodków Jezusa, by ostatecznie ukazać Go jednocześnie jako "syna Adama" (człowieka) i "syna Bożego" (Boga) (Łk 3,38).
Ewangelie milczą na temat rodziny Maryi. Rodzina ziemska Jezusa nie znalazła się w centrum zainteresowania pisarzy Nowego Testamentu. Dla nich najważniejsza była sprawa ukazania tajemnicy Wcielonego Boga.


Legendy wczesnochrześcijańskie i średniowieczne

Wiadomości na temat dziadków Jezusa ze strony matki dopisała wczesnochrześcijańska tradycja. Zawiera się ona w apokryfach, z których najstarszy pochodzi już z końca II wieku po Chrystusie i znany jest dziś pod tytułem "Protoewangelia Jakuba". Istnieją też inne apokryfy poświęcone tej tematyce: Ewangelia Pseudo-Mateusza z pocz. VI w., wspomniana łacińska "Księga o narodzeniu świętej Maryi" z X w. i ormiańska "Księga Dzieciństwa Chrystusa", której czas powstania trudno określić.
Imiona rodziców Maryi są identyczne we wszystkich pismach chrześcijańskich. Nie są one obce tradycji biblijnej.

Imię Anna noszą różne postacie biblijne: matka Samuela (1 Sam 1-2), żona Tobiasza Starszego i matka Tobiasza Młodszego (Tb) oraz wdowa staruszka rezydująca przy świątyni jerozolimskiej (Łk 2,36-38).

Także imię Joachim (lub Joakim) nosił syn Jozjasza, panujący w Judzie w latach 608-597 przed Chrystusem, oraz postać z greckiego dodatku do Księgi Daniela, mąż Zuzanny (Dn 13,1.4). Joachim, ojciec Maryi, to potomek królewskiego pokolenia Judy (Ewangelia Pseudo-Mateusza) czy wręcz królewskiego domu Dawida ("Księga o narodzeniu Maryi"). Autor Protoewangelii Jakuba podkreśla tylko wielkie bogactwo Joachima (por. Dn 13,4).

Zasadniczo wszystkie opowiadania są zgodne co do tego, że rodzice Maryi długo czekali na potomstwo, tak że zaciążyła nad nimi opinia pary bezpłodnej, a więc przeklętej przez Boga. Było to nie do pogodzenia z ich bardzo prawą i religijną postawą. Nie tracili jednak ufności, że Bóg oceni ich sprawiedliwie. Za pośrednictwem anioła, niezależnie od siebie, otrzymali obietnicę, że narodzi im się córka. Postanowili oddać ją Bogu na służbę. Trzyletnie dziecko oddali do świątyni jerozolimskiej, gdzie wyróżniało się dojrzałością i pobożnością. "Ormiańska Ewangelia Dzieciństwa" pisze o śmierci Joachima i Anny, gdy Maryja miała cztery lata.

Dziadek i babcia w rodzinie izraelskiej

W społeczności Żydów żyjących w Palestynie w czasach Jezusa rodzina odgrywała rolę bardzo znaczącą. Zarówno na poziomie społecznym, ekonomicznym, jak i emocjonalnym oraz wychowawczym.
Zasadniczym celem istnienia rodziny była ochrona osób najsłabszych, niezdolnych do samodzielnego utrzymania się: dzieci i osób w wieku podeszłym. Opieka nad dziećmi była czymś instynktownym. Silna identyfikacja z przyszłością własnego rodu sprawiała, że nie trzeba było prawem religijnym nakazywać szacunku i miłości dla dziecka. Inaczej rzecz się miała z opieką nad starszymi osobami. Mogły być one traktowane jako ciężar. Dlatego w prawie religijnym Izraela działała instytucja "czci dla rodziców" (Wj 20,12; Pwt 5,16). Jest ona powiązana z realizacją obietnicy przymierza (Ef 6,2). Od respektu wobec starszych zależy zamieszkiwanie w ziemi, którą Bóg obiecał patriarchom. Próby ograniczenia tego prawa, nawet motywowane religijnie (ofiara na świątynię), spotkały się z potępieniem Jezusa (Mk 7,11).

Osoby starsze miały więc zagwarantowane w społeczeństwie palestyńskim minimum społeczne, a sankcje prawne za naruszenie obowiązku szacunku i opieki nad rodzicami były bardzo surowe (Wj 21,15.17). Dzieci, które wychowywały się w wielopokoleniowych rodzinach, miały na co dzień żywy przykład szacunku, jaki ich rodzice okazywali swoim rodzicom.

Wiek sędziwy był otaczany dużym poważaniem także dlatego, że nie każdy mógł go dożyć (Syr 8,6). Średnia wieku nie była wysoka (skoro przeciętna życia królów Judy wynosiła ok. 45 lat), a osiągnięcie podeszłego wieku uznawano za dowód Bożego błogosławieństwa. Człowiek stary był traktowany jako ktoś, kogo cnotę poświadcza sam Bóg, oraz jako dobro wspólnoty, ponieważ dysponował większym życiowym doświadczeniem. Rady starszych były często decydującym elementem w lokalnym życiu politycznym (Mk 15,1; Dz 5,21). Kościół od początku swych przywódców określał jako "starszych".

Starość zaczynała się po przekroczeniu 60. roku życia. Trudno nam dziś powiedzieć, jakie były zajęcia i prace wykonywane przez osoby starsze. Ewangelia Łukasza pokazuje dwoje staruszków, Symeona (2,26) i Annę (2,36), którzy swój czas spędzają w świątyni. Zdaje się to dość dobrze odzwierciedlać sytuację w samym mieście świątynnym. W innych miejscowościach staruszkowie pozostawali raczej w domu, w którym zajmowali się wychowaniem wnucząt i pracami domowymi. Mogli też, jeśli mieli odpowiedni autorytet, pełnić funkcje doradcze i sądowe na potrzeby lokalnej społeczności

Jakoż i sama szła z tego pokolenia królewskiego i kapłańskiego. Oboje byli sprawiedliwymi przed Bogiem, zachowując rozkazanie Boże i chodząc w drodze pobożności. Na trzy części rozdzielili majętność swoją: jedną Kościołowi Bożemu i kapłanom dawali, drugą ubogim, a trzecią sami potrzeby swe opatrywali. Długo żyli bez potomstwa, żadnego owocem małżeństwa i dziatkami cieszyć się nie mogąc, przez co byli strapieni i smutni" (Żywoty Świętych).

Kult św. Joachima i św. Anny w Kościele

Piotr Skarga tymi słowami rozpoczyna żywot św. Anny: "Św. Anna męża miała Joachima z narodu Dawidowego. Jakoż i sama szła z tego pokolenia królewskiego i kapłańskiego. Oboje byli sprawiedliwymi przed Bogiem, zachowując rozkazanie Boże i chodząc w drodze pobożności. Na trzy części rozdzielili majętność swoją: jedną Kościołowi Bożemu i kapłanom dawali, drugą ubogim, a trzecią sami potrzeby swe opatrywali. Długo żyli bez potomstwa, żadnego owocem małżeństwa i dziatkami cieszyć się nie mogąc, przez co byli strapieni i smutni" (Żywoty Świętych).
Ewangelie i księgi Pisma świętego milczą zupełnie o rodzicach Najświętszej Maryi. Ich imiona są znane jedynie z apokryfu "Ewangelia Jakuba", w którym jest bardzo wiele fantazji i baśni, ale znaleźć można także jądro prawdy, która mogła zachować się drogą tradycji. Apokryf ten bowiem powstał zaledwie w sto lat po ewangeliach, sięga więc początków chrześcijaństwa. Na jego podstawie dowiadujemy się, że Joachim pochodził z zamożnej i znakomitej rodziny. Już samo jego imię miało być prorocze, gdyż Joachim po hebrajsku może oznaczać tyle co "przygotowanie Panu". Pochodzić miał z Galilei. Jego małżonka Anna, której imię hebrajskie znaczy tyle co "łaska" miała rodzinny dom w Betlejem. Daremnie jednak święci małżonkowie modlili się i dawali hojne ofiary na świątynię, aby uprosić sobie dziecię. Wreszcie Joachim udał się na pustkowie i tam przez dni 40 pościł i modlił się, aby uprosić sobie u Pana Boga miłosierdzie. Wtedy zjawił mu się anioł i zwiastował, że modły jego zostały wysłuchane, gdyż małżonka jego Anna da mu dziecię, które będzie radością ziemi. Tak też się stało. Przy narodzinach ukochanej córki, której według zwyczaju dnia piętnastego dano na imię Maria, co wśród wielu znaczeń tłumaczy się także, jako "pani", była najbliższa rodzina. W rocznicę zaś urządzono wielką radosną uroczystość. Kiedy córka miała 3 lata oddano ją do świątyni, gdzie wychowywała się wśród swoich rówieśnic, zajęta modlitwą, śpiewem, czytaniem Pisma świętego i haftowaniem szat kapłańskich. Wcześniej miał pożegnać świat Joachim, po nim zaś Anna ("Protoewangelia Jakuba", rozdział I-VII).


Kult św. Joachima i św. Anny był w całym Kościele - a więc także na Wschodzie - bardzo dawny i żywy. Jest rzeczą zupełnie naturalną, że w miarę jak rozrastał się kult Matki Chrystusa zwyżkowała także cześć publiczna jej wybranych i szczęśliwych rodziców. Już w wieku IV-V istniał kościółek w Jerozolimie przy dawnej sadzawce Betsaida w pobliżu świątyni pod wezwaniem św. Joachima i św. Anny. Istnieje on do dzisiaj. Tu nawet miał być według podania ich grób. Inni miejsce grobu sytuowali przy wejściu na Górę Oliwną. Cesarz Justynian wystawił w Konstantynopolu około roku 550 bazylikę ku czci św. Anny. Kazania o św. Joachimie i św. Annie wygłaszali na Wschodzie święci tej miary co św. Epifaniusz (+ 403), św. Sofroniusz (+ po 638), św. Jan Damasceński (+ ok. 749), św. German I patriarcha Konstantynopola (+ 732), św. Andrzej z Krety (+ 750), św. Tarazjusz patriarcha Konstantynopola (+ 806), a na Zachodzie: św. Fulbert z Chartres (+ 1029), św. Bernardyn ze Sieny (+ 1444) czy nasz błogosławiony Władysław z Gielniowa (+ 1505).

Szczególną czcią była zawsze otaczana św. Anna. Jej kult był i jest do dnia dzisiejszego bardzo żywy. Na Zachodzie pierwszy kościół i klasztor Św. Anny stanął w r. 701 we Floriac koło Rouen. Dowodem popularności św. Anny jest, że jej imię było i bywa dotąd tak często nadawane niewiastom. Bardzo liczne są też kościoły i sanktuaria pod jej wezwaniem. Obecnie do najgłośniejszych sanktuariów należą Dureń w Niemczech z roku 1498, Annaberg w Westfalii i Annaberg w Saksonii, Auray w Bretanii (Francja), Annaberg koło Mariazell w Styrii oraz w Beaupre w Kanadzie założone w 1661 r. przez emigrantów francuskich, Bretończyków oraz w Scranton i w Nowym Orleanie w USA a także na dalekim Ceylonie.

Ku czci św. Anny wystawiono wiele kościołów.

Św. Anna jest patronką wielu miejscowości.

Ku czci św. Anny powstało 5 zakonów żeńskich.

W dawnej liturgii poświęcono św. Annie aż 118 hymnów i 36 sekwencji (wiek XIV-XVI).

Najdawniejszy wizerunek św. Anny pochodzi z wieku VIII. Jest nim fresk w kościele S.M. Antiąua. Nasz znany archeolog Kazimierz Michałowski odkrył w Faras (Numidia) freski z VIII w., wśród nich przepiękny wizerunek św. Anny, który poczta polska uwieczniła w specjalnym znaczku pocztowym.

Papież Leon XIII zezwolił na koronację obrazu św. Anny w Beaupre (Kanada).


Święto

Obchodzono je najpierw na Wschodzie. Wprowadził je w 710 roku cesarz Justynian II pod tytułem "Poczęcie św. Anny". Obchodzono je w różnych dniach, łącznie (św. Joachima i św. Anny) lub oddzielnie. Na Zachodzie wprowadzono je późno. W Neapolu jest znane w wieku X. Papież Urban VI bullą "Splendor aeternae gloriae" z 21 czerwca 1378 roku zezwolił na obchodzenie tego święta w Anglii. Juliusz II w 1522 roku rozszerzył je na cały Kościół i wyznaczył na 20 marca. Papież Paweł V zniósł jednak to święto w 1568 roku, opierając swoją decyzję na tym, że o rodzicach Maryi z ksiąg Pisma świętego nic nie wiemy. Przeważyła jednak opinia, że ci rodzice istnieli, a przeto należy im się cześć szczególna, chociaż bliższych danych o nich nie wiemy. Dlatego papież Grzegorz XIII święto Joachima i Anny ponownie przywrócił (1584). Z tej okazji wyznaczył jako dzień pamięci 26 lipca. Papież św. Pius X w 1911 roku wprowadził osobno święto św. Joachima, wyznaczając dzień pamiątki na 16 sierpnia. Św. Anna miała nadal swoje święto 26 lipca. Nowa reforma liturgiczna z roku 1969 połączyła na nowo imiona obojga pod datą 26 lipca, obniżając równocześnie rangę ze święta do wspomnienia obowiązkowego.


Relikwie św. Joachima i św. Anny

Wiele miast chlubi się z posiadania relikwii św. Anny. Wymienimy niektóre (w nawiasach daty otrzymania tychże relikwii). O ich autentyczności nie wypowiadamy się. Są one dla nas tylko dowodem wielkiej popularności świętej Anny w świecie chrześcijańskim. A oto wykaz tych miejscowości: Weingasten (1182), Brema (1192), Chartres (1204), Liitzel (1205), Maius (1212), Beaupre, Montreal, Dureń, Padeborn, Genua, Wiedeń, Salamanka.
Przełożony klasztoru na Rusi, Daniel, który przybył do Ziemi Świętej z pielgrzymką w 1110 roku, pisze, że pokazano mu grób św. Joachima i św. Anny w kościółku przy sadzawce Betsaidzie. Od wieku XV pokazywano grób tych świętych małżonków w Getsemani obok grobu Maryi w kościółku Jej grobu.

W Kolonii pokazują relikwię głowy św. Joachima, a w Genui relikwię ręki św. Anny. Ich autentyczność jest równie problematyczna, jak wspomnianych relikwii św. Anny. Są jednak one również jednym z dowodów czci, jakiej doznawali rodzice Najśw. Maryi Panny

Kult św. Joachima i św. Anny w Polsce


Św. JoachimSzczególnie żywy w Polsce był kult św. Anny. Powstałe w wiekach średnich w Niemczech bractwo Św. Anny rychło rozpowszechniło się w Polsce w XV wieku. Jego najgorliwszymi propagatorami byli bernardyni. Bł. Władysław z Gielniowa miał ułożyć ku czci św. Anny piękne godzinki.
Ku czci św. Anny wystawiono w Polsce ponad 215 kościołów, z tych tak piękne, jak: kościół św. Anny w Krakowie czy w Warszawie, perły baroku. O gotyckim kościele Św. Anny w Wilnie miał wyrazić się w podziwie Napoleon, że byłby on perłą Paryża.

Polska chlubi się wieloma sanktuariami św. Anny: na Górze św. Anny w pobliżu Brzegu Głogowskiego, w Jordanowie, w Selnikach, w Grębocicach, w Stoczku koło Lidzbarka Warmińskiego, w Kamiance (parafia Rzekuń koło Ostrołęki). Największej jednak czci doznaje św. Anna w Przyborowie koło Częstochowy i na Górze Św. Anny koło Opola.

Zwłaszcza sanktuarium opolskie należy do najsłynniejszych w świecie tak dalece, że figura św. Anny doczekała się chwały uroczystej koronacji koronami papieskimi 14 września 1910 roku. Nawiedził je także papież Jan Paweł II 21 czerwca 1983 roku podczas swej II Pielgrzymki do Polski. Sanktuarium Św. Anny znajduje się na wzgórzu (406 m npm). Kiedyś wzgórze to miało nazwę Góry Chełmskiej, później Góry Św. Jerzego i Świętej Góry. Nazwa Góra Św. Anny przyjęła się od wieku XVI. Kościół wystawiono w latach 1480-1516. Cudowna figura św. Anny jest z drzewa bukowego i liczy 66 cm wysokości. Przedstawia ona św. Annę piastującą dwoje dzieci: Maryję, której była matką i Pana Jezusa, dla którego była babką (św. Anna Samotrzecia). Wszystkie trzy figury są koronowane. Początkowo była tylko jedna postać św. Anny (wiek XV). Potem dodano postacie Maryi i Jezusa (wiek XVII), umieszczając je przy głowie Św. Anny. Napływ pielgrzymów datuje się od roku 1516. Dla zapewnienia pątnikom pełnej obsługi właściciel Góry Św. Anny hrabia Melchior Ferdynand Gaszyn sprowadził ze Lwowa reformatów (1656). Obecny kościół pochodzi z roku 1673. Z tego czasu także jest klasztor. W XVIII w. wystawiono Kalwarię (33 kaplice Męki Pańskiej) oraz Dróżki Maryi (10 kaplic). Odtąd nieprzeliczone tłumy szły do sanktuarium z Polski, Czech i Niemiec. Żadna siła, żadne zakazy nie zdołały fali pątniczej zatrzymać. W roku 1810 rząd pruski zlikwidował klasztor, ale franciszkanie wrócili w 1859 roku. W czasie "kulturkampfu" musieli ponownie
Św. Annaklasztor opuścić, ale powrócili rychło, bo już w roku 1887. W latach 1921-1938 stanął na Górze św. Anny Dom Młodzieżowy, Dom Pielgrzyma i Dom Rekolekcyjny. W roku 1941 rząd hitlerowski zmusił zakonników do opuszczenia klasztoru. Powrócili w 1945 roku. Góra Św. Anny była przez wiele lat ośrodkiem polskości na Śląsku i ostoją katolicyzmu. Tu właśnie rozegrała się największa bitwa III Powstania Śląskiego (1921). Pamiątką jest pomnik "Czynu Powstańczego" Ksawerego Dunikowskiego.

W niektórych parafiach w Polsce dzień świętej Anny bywa już tradycyjnie uważany za święto niewiast katolickich. Udziela się błogosławieństwa matkom.

Św. Anna jest również uważana za patronkę szkół chrześcijańskich. Dlatego ku jej czci wzniesiono kościoły akademickie np. w Krakowie lub kościoły pod jej wezwaniem przeznaczono na kościoły akademickie np. w Warszawie.

 

 

Chrystusowa babka

Jednym z najpopularniejszych imion w Polsce jest imię Anna (hebrajskie hanna - łaska), które swą popularność zawdzięcza matce Najświętszej Maryi Panny i babce Jezusa. Kościół corocznie wspomina w dniu 26 lipca rodziców Najświętszej Maryi Panny • Joachima i Annę. Niewiele zachowało się wiadomości o życiu tych dwojga, których dom miał znajdować się w Betlejem, dlatego też pisząc o św. Annie więcej zajmiemy się jej kultem niż faktami z życia.

Ewangelie nie przekazały nam niczego o tej postaci. Milczenie to w ciągu wieków starała się wypełnić bogata literatura apokryficzna, zwłaszcza "Protoewangelia Pseudo-Mateusza" (VI w.) oraz "Liber de ortu Beatae Mariae et infantia Salwatoris" (VIII w.). Utwory te barwnie opisują szczegóły z życia Joachima i Anny, mówią o ich cnotach i żarliwej modlitwie, o ich wielkiej tęsknocie za upragnionym dzieckiem, które ślubują poświęcić na służbę Świątyni Pańskiej, o zapowiedzi anielskiej i o narodzeniu Maryi. Kościół nie uznał tych ksiąg, które uzupełniały to, co zostało nakreślone piórem Ewangelistów. Stało się tak dlatego, że w braku materiałów źródłowych autorzy pomagali sobie wyobraźnią - tak że apokryfy, oprócz zdarzeń rzeczywistych, zawierają też wiele legend.

O wielkiej świętości rodziców Matki Bożej mówi nam samo ich powołanie do tej roli, jedynej na świecie. Bóg w swej Opatrzności wiedział, kogo ma wybrać do dania życia Tej, która miała dać światu Odkupiciela. Bóg wysłuchał modlitw starszych już małżonków i przyniósł im "błogosławione dziecię", a św. Anna stała się patronką matek chrześcijańskich.

Ze szczegółami dotyczącymi życia św. Anny spotykamy się najpierw na Wschodzie, w VI wieku, kiedy to cesarz Justynian wybudował w Konstantynopolu świątynię pod jej wezwaniem. W VIII wieku kult św. Anny zaczyna szerzyć się i na Zachodzie, zwłaszcza w Rzymie i w Neapolu, gdzie jej święto było obchodzone niezwykle uroczyście. Papież Sykstus IV ustanawia je w Kościele, a papież Grzegorz XIII ogłasza świętem obowiązującym. Urban VI bullą "Splendor" ustanawia świętem na cały obszar Anglii, a św. Anna staje się główną patronką tego kraju.

Św. Anna była otaczana niezwykłą czcią w Niemczech, gdzie powstało chyba najwięcej kościołów pod jej wezwaniem. Znane są też wielkie sanktuaria św. Anny, choćby w Dureń, Annaberg w Westfali, Annaberg w Saksonii, Auray w Bretonii (Francja), Annaberg koło Mariazellu w Austrii oraz najsłynniejsze z nich w Beaupre (Kanada), założone przez emigrantów francuskich w 1661 r.

Pod wezwaniem św. Anny lub pod jej patronatem powstało pięć zakonów żeńskich. W muzyce kościelnej świętej poświęcono aż 118 hymnów i 36 sekwencji, zwłaszcza w okresie od XIV do XVI wieku. Najstarszy na Zachodzie wizerunek św. Anny pochodzi z VIII wieku z kościoła M. Antiqua w Rzymie. Kult św. Anny bardzo wcześnie przywędrował do Polski i zakorzenił się u nas głęboko, czego dowodem jest ponad 180 świątyń, w tym kilka sanktuariów, choćby w Świętej Annie koło Częstochowy. Imię Anna nadawano często dzieciom przy chrzcie św., a zdrobnienia tego imienia to: Anka, Hanka, Hanka, Anula, Hanula, Anusza, Annusza, Hannusza w każdy wtorek we Mszy św. ku czci św. Anny, sugerowały jałmużny, posty, unikanie pijaństwa, obmowy, polecały pokorę i utrzymywanie chrześcijańskiego nastroju w rodzinach. Do tych bractw należało wiele wybitnych Polek, a jedną z nich była królowa Anna Jagielonka, która co wtorek ze swym dworem uczestniczyła w takim nabożeństwie.

Rolnicy prosili św. Annę o dobre plony słowami: Święta Anno proś swego Wnuka, by potrójnie wydała każda włóka. Dawniej dzień św. Anny obchodzono jako Dzień Matki. Z dniem tym lud polski złączył wiele przysłów: Niejedna panna ma na imię Anna, Od świętej Anki zimne poranki.

Św. Annę szczególnie ukochał prastary i polski Śląsk, bo była mu bardzo bliska przez swe niezwykłe przywiązanie do rodziny, a Ślązacy są ludźmi, wśród których kult rodziny i matki wybija się na pierwsze miejsce. Pierwsze ośrodki kultu św. Anny powstały we Wrocławiu (1386) i w Starym Oleśnie (1414). W kościele oo. Franciszkanów w Opolu znajduje się kaplica z roku 1309, a w niej polichromia przedstawiająca św. Annę z Matką Bożą i Dzieciątkiem Jezus na rękach.

Największym ośrodkiem kultu świętej jest w naszym kraju Góra Świętej Anny na Opolszczyźnie, miejsce, które przez całe stulecia było bastionem polskości tych ziem, germanizowanych i odsuwanych od Macierzy. Miejsce to, nazywane dawniej Górą Chełmską lub Górą św. Jerzego, było w zamierzchłej przeszłości ośrodkiem kultu pogańskiego.

Tu, we wspaniałej świątyni, zbudowanej w latach 1480-1516, znajduje się niewielka figurka z drzewa bukowego mająca 66 cm wysokości, a przedstawiająca św. Annę Samotrzecią, czyli trzymającą na lewej ręce swoją córkę Maryję, zaś na prawej swego Wnuka Jezusa Chrystusa. Rzeźba ta, pochodząca prawdopodobnie z XV wieku, ma ogromną wartość historyczną, artystyczną i kultową.

W ciągu wieków ojcowie franciszkanie, stróżowie sanktuarium, rozbudowali to miejsce. Powstała kalwaria z czterdziestoma kaplicami, powstał dom pielgrzyma i Grota Lurdzka, gdzie odbywają się doroczne uroczystości odpustowe. Góra Świętej Anny stała się symbolem wiary i polskości, tu zawsze odbywały się nabożeństwa w języku polskim, tu głoszono po polsku kazania i śpiewano pieśni w mowie praojców. Tu wreszcie w roku 1921, podczas trzeciego zrywu powstańczego Ślązaków, toczyły się ciężkie boje. Z góry, w pogodny dzień, zobaczyć można niemal cały Śląsk.

Dziś, gdy kobiety matki, babcie mają tyle problemów, muszą ponieść tyle trudów i wyrzeczeń, gdy do niejednej rodziny zagląda bezrobocie, gdy brak jest podstawowych środków do życia, a młodzi odchodzą od wiary, zagrożeni różnorakimi złymi wpływami cywilizacji, jakże nie prosić o wstawiennictwo św. Anny, która u swego Wnuka może orędować i wypraszać potrzebne łaski na trudne chwile życia.

JAN URYGA